Interaktywna opowieść, czyli napisz grę paragrafową

Opublikowano 7 kwietnia 2015 w: O pisaniu | 3 komentarze

Autorzy fikcji mają szereg możliwości, by wciągnąć odbiorców w stworzone przez siebie światy. Jedni wolą pisać powieści, drudzy scenariusze, jeszcze inni sięgają natomiast po paragrafówkę i pozwalają czytelnikom kierować biegiem wydarzeń.

Piszę o tym akurat teraz, gdyż w numerze 4/2015 miesięcznika „CD-Action” ukazała się pełna gra paragrafowa autorstwa Tomka Kreczmara zatytułowana „W poszukiwaniu źródła boskości”.

To dobra okazja, by wspomnieć o takim sposobie opowiadania historii i zachęcenia was do spróbowania.

Gra paragrafowa to opowiadanie, którego akcję współtworzy czytelnik poprzez podejmowanie decyzji – każdy bowiem fragment tekstu kończy się kilkoma opcjami i wybór którejś z nich sprawia, że przechodzimy do innego akapitu.

Mnogość opcji i rozgałęzień fabularnych zależy od rozbudowania samej historii. Ale nawet czytając ośmiostronicowe opowiadanie Kreczmara w gronie znajomych może się okazać, że historia dla każdego potoczyła się inaczej – np. jeden zginął już na samym początku, drugi w połowie i tylko dwie osoby dotarły do finału opowieści… tyle tylko, że po rozmowie okazuje się, że jest on inny ;-)

Gra paragrafowa ma mnóstwo możliwości, szczególnie w dobie internetu, kiedy każdy paragraf może być na innej stronie i nie ma wtedy żadnego „podglądania”. Po prostu fragment kończy się linkami i dopiero kliknięcie w któryś z nich przenosi czytelnika dalej i dalej.

Stwórz interaktywną opowieść
Uważam, że ten sposób opowiadania historii jest dobry szczególnie dla osób, które stworzyły własny świat i chcą go stale rozwijać. Wyobrażam sobie serwis ze stroną startową, na której autor wprowadza kluczowe informacje, zapoznaje czytelnika z bohaterem i daje do wyboru kilka opcji. Klikamy…. i tak zaczyna się przygoda.

Na początek można zacząć skromnie. Od jednego opowiadania z kilkudziesięcioma wariantami. Potem jednak warto rozbudowywać zaprezentowany świat, dodając nowych bohaterów, kolejne przygody, więcej dylematów moralnych, które potem będą rzutować na postrzeganie nas w oczach innych postaci. Najciekawsze bowiem są takie opowieści interaktywne, które angażują czytelnika i skłaniają go do zastanowienia się. Sytuacje, których doświadczamy, nie mogą być bez znaczenia, a każdy wybór musi mieć swoje konsekwencje w przyszłości.

Zachęcam do sięgnięcia po paragrafówki, by zobaczyć, jak to robią inni twórcy. Które konkretnie? Zobaczcie serwis Paragrafka.pl, gdzie publikowane są recenzje gier książkowych wydanych w Polsce i na świecie. Jest to ciekawy serwis, którego autorzy stawiają sobie za cel ponownie spopularyzowanie tej formy rozrywki.

Poproś o wsparcie
Tworzenie interaktywnego opowiadania w internecie ma tę zaletę, że zawsze można je rozbudować o kolejne przygody albo w dowolnym momencie dodać kolejną opcję do wyboru i stworzyć nową „gałąź” historii. Zdaje sobie sprawę z ogromu pracy, który czeka twórcę podejmującego się takiego wyzwania. Ale jakaż to może być przygoda!

I jeśli zrobicie to dobrze, może się okazać, że jesteście w stanie na tym zarabiać. Myślę, że znajdą się czytelnicy, którzy będą w stanie zapłacić za tego typu zabawę i wesprzeć autora, by pisał dalej.

Jeśli więc chodzi wam po głowie opowiadanie przygodowe, spróbujcie je rozbić na kilka wariantów. Spiszcie je i stwórzcie serwis podzielony na strony z paragrafami opowieści. Na „finałowych” stronach (zakładam, że będzie ich kilka) spytajcie się swoich czytelników czy podobała im się zabawa, a jeśli tak, czy zechcą wam pomóc finansowo, by mogła powstać kolejna historia? W końcu opracowanie takiej opowieści wymaga mnóstwa czasu i wysiłku, nie mówiąc już potem o samym czasie potrzebnym, by wszystko dobrze opublikować i podlinkować.

Uważam, że znajdą się czytelnicy, którzy to docenią.

Powodzenia!

O mnie:

Nazywam się Wojtek Krusiński i goodstory.pl to mój blog dotyczący pisarzy i trudnej, ale i fascynującej sztuki tworzenia ciekawych, wciągających opowieści. Więcej informacji znajdziesz na stronie kontaktowej.

Jeśli chcesz wspomóc ten blog, robiąc zakupy online skorzystaj z mojej strony Kupuj z Goodstory.pl

Prowadzę również serwis o podróżach PolskaZwiedza.pl, na którym dzielę się wrażeniami ze zwiedzania Polski i innych krajów świata. Zapraszam do odwiedzin!

3 komentarze

  1. Skoro można informować o grach, to wrzucę „reklamę” swoich wytworów.
    Pierwsza – „Kręte drogi” – jest niezbyt oryginalna i niezbyt rozbudowana (na zasadzie „pierwsze koty za płoty”). Gracz wciela się w rycerza Zakonu Światłości, któremu przyjdzie się mierzyć z wielce mrocznym zagrożeniem… albo do niego dołączyć.
    wersja PDF: -http://www.mediafire.com/?3u57crvdz9cj5y6

    Druga – „Wielka Wojna Sukcesyjna – jest odrobinę (ale tylko odrobinę) bardziej oryginalna i rozbudowana. Założenie jest dosyć sztampowe, choć w „interaktywnej fikcji” chyba nie było jeszcze użyte. Miejscem akcji jest niegdyś potężne Imperium (jak wspominałem, sztampa). Ostatni cesarz umarł, nie pozostawiając męskiego potomka, w związku z czym imperialni możnowładcy rozpoczęli krwawy spór o koronę. Do konfliktu mieszają się też inne potężne frakcje, takie jak Imperialny Senat czy Kościół Hierarchistyczny, a także stłamszeni wyznawcy starych, pogańskich bogów pragnący wykorzystać wojenny chaos, by wyjść z podziemia i na nowo wznieść sztandar swojej wiary. Co gorsza, ościenne mocarstwa są gotowe wkroczyć z interwencją, by ugrać coś dla siebie. Alter ego gracza jest dawnym żołnierzem, który po zakończeniu służby osiadł na wsi, aby pędzić żywot spokojnego kmiecia. Ale pewnego dnia wojna domowa wkracza do jego osady i bohater zostaje wplątany w wir wydarzeń.
    Z początku gracz kieruje jedynie własną osobą i niewielką grupą towarzyszy broni, ale w miarę rozwoju historii może uzyskać większy wpływ na wydarzenia rozgrywające się w Imperium. Czytelnik będzie dowodził oddziałami i armiami, piął się w hierarchii, zawierał sojusze i zdradzał swoich mocodawców, knuł spiski lub dokonywał bohaterskich czynów. Od jego wyborów będzie zależało to, czy jego frakcja zwycięży w wojnie, czy pomoże zasiąść na tronie komuś innemu, czy też sam zdobędzie władzę nad Imperium, czy doprowadzi państwo do rozkwitu, czy upadku, czy utwierdzi cesarską władzę, czy przekształci kraj w republikę, czy ugnie kolana przed Kościołem, czy poprowadzi wyznawców starych bogów do zemsty – i tak dalej, i tak dalej. Przewidziane są też wątki romantyczne (choć muszę przyznać, że wyszły mi wyjątkowo sztywno i kiczowato), choćby dlatego, że mariaże też są narzędziem polityki.
    Gra liczy 813 paragrafów, ale ze względu na bardzo duże rozgałęzienie fabuły, jednorazowe ukończenie gry zamyka się w liczbie 8-13 wyborów, choć w ten sposób czytelnik ujrzy jedynie niewielki fragment wszystkich możliwości. Paragrafy są dosyć długie, większość z nich zajmuje ok. strony A4.
    Niestety, nie jestem zadowolony z jakości mojej własnej pracy. Konieczność opisania każdej możliwości sprawiła, że nie miałem czasu, sił i natchnienia by skupić się na rozbudowanych i „literackich” opisach oraz dialogach – w efekcie, miejscami gra bardziej przypomina streszczenie wydarzeń, niż „interaktywną powieść”, a w niektóre fragmenty są dosyć grafomańskie. Tym niemniej, jeśli ktoś ma czas i ochotę, zapraszam do zapoznania się z tym wytworem i wyrażenia swojej opinii.

    Format doc -http://www.mediafire.com/download/h560jih6abfpkde/Wielka+Wojna+Sukcesyjna+1.3.doc

    Format pdf -http://www.mediafire.com/download/jtto8b5031tkja1/Wielka+Wojna+Sukcesyjna+1.3.pdf

    Format mobi -http://rolegames.pl/wp-content/uploads/2015/11/Wielka_Wojna_Sukcesyjna-151101205250.mobi

    Trzecia – „Sprawy rodzinne”. Ten wytwór osadzony jest w tym samym świecie, co „Wielka Wojna Sukcesyjna” , aczkolwiek istnieje kilka istotnych różnic.
    - Tematyka – „Sprawy rodzinne” skupiają się na losach pretora (urzędnika wymiaru sprawiedliwości) działającego w Mieście Tronowym, stolicy Imperium. Bohater będzie musiał stawić czoła psychopatycznemu mordercy, odpowiednio postępować ze zwierzchnikami… a także własną rodziną.
    - Forma – tym razem poszedłem bardziej w stronę „interaktywnego opowiadania”. Oznacza to po pierwsze, że paragrafy są znacznie dłuższe niż w „Wielkiej Wojnie Sukcesyjnej” (co niestety odbiło się na trochę mniejszej ilości paragrafów – jest ich tylko 41). Po drugie – paragrafówka nie jest pisana w drugiej, lecz w trzeciej osobie, a bohaterem nie jest bezimienny awatar gracza, tylko skonkretyzowana postać. Znowuż – jest to rozwiązanie nietypowe i rozumiem, że nie każdemu przypadnie do gustu. Jeden z testerów stwierdził wręcz „Przykro mi to stwierdzić, nie jest to gra paragrafowa” (dlatego też dałem podtytuł „Opowiadanie interaktywne” zamiast „Gra paragrafowa”.

    PDF: -http://www.mediafire.com/download/dh8r373tn6i7grn/Sprawy+rodzinne+1.2.pdf
    MOBI: -http://www.mediafire.com/download/wnd3jshdkiqra7u/Sprawy+rodzinne+1.2+-+Nieznany.mobi

  2. Na początku miesiąca ukazała się gra paragrafowa „Afrykański Świt” na urządzenia z systemem Android. Wcześniej od marca była już na Windows Phone.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>