Dobra opowieść: „Ulica marzycieli” – Robert McLiam Wilson

Bardzo lubię powieści Roberta McLiama Wilsona i od lat polecam je każdemu, kto pyta mnie, co warto przeczytać albo co kupić komuś na prezent :)

Przeczytałem wszystkiego książki Wilsona, czyli „Zaułek łgarza”, „Autopsję” oraz „Ulicę marzycieli”. Zamierzam w przyszłości bardziej szczegółowo przedstawić także pozostałe dwie, gdyż są to historie warte omówienia, a co więcej – przeczytania, do czego już teraz zachęcam!

Czemu jednak piszę o jego ostatniej książce, wydanej po raz pierwszy w 1996 roku? Bo jest najlepsza. Robert McLiam Wilson rewelacyjnie opisał pokolenie irlandzkich trzydziestolatków, którzy dorastali wśród zamachów bombowych oraz bójek ulicznych.

Czytaj dalej

„Muszę brać pod uwagę gust nie tylko swój, ale i tysięcy czytelników”

Poprosiłem Piotra Kucharskiego, redaktora kreatywnego z wydawnictwa Uroboros odpowiedzialnego za fantastykę, by opowiedział o selekcji książek, o tym, w jaki sposób można zaprezentować wydawnictwu swoją książkę, jak szuka polskich autorów i co dla niego znaczy dobra opowieść.

Pretekstem do wywiadu była niedawna informacja, że Grupa Wydawnicza Foksal ogłosiła powstanie nowego wydawnictwa o nazwie Uroboros, które będzie miało w swojej ofercie „niesztampowe powieści fantastyczne dla odbiorców w różnym wieku, w różnych odmianach fantastyki, autorstwa pisarzy polskich i zagranicznych”.

Na początku nowe wydawnictwo wydało pięć tytułów otwierających nowe cykle: „Tancerze burzy”, tom I cyklu Wojna lotosowa, autorstwa Jay Kristoff ; „Król Kruków”, tom 1, autorstwa Maggie Stiefvater ; „Szklany tron” autorstwa Sarah Maas ; „Wilki Lokiego”, I tom cyklu Kroniki Blackwell, autorstwa K.L. Armstrong & M.A. Marr oraz „Bogowie i wojownicy”, tom I, autorstwa Michelle Paver.

Czytaj dalej

Przemówienie weselne, czyli dobra opowieść o nowożeńcach

Copyright (c) 123RF Stock Photos

Kreatywny rzemieślnik słowa może wykorzystać swoje umiejętności na wiele sposobów. Oto jeden z nich.

Ślub i wesele – nawet jeśli jesteśmy tylko gośćmi – to ważne wydarzenie, do którego często wracamy pamięcią. Tak samo jest z przemową weselną – jeśli została dobrze skonstruowana i wygłoszona państwo młodzi będą ją miło wspominać nawet po wielu latach.

Pamiętam, jak było na moim weselu. Świadek wygłosił wzruszające przemówienie z zabawną puentą, która zawierała w sobie anegdotkę celnie pokazującą, jak wyglądał mój związek i jak bardzo kocham swoją żonę. Do dziś jestem wdzięczny za tę opowieść. Była świetna.

Piszę o tym, gdyż niedawno zostałem poproszony o napisanie właśnie takiej przemowy. Nie jest to dla mnie pierwszy raz, więc się zgodziłem. Uznałem bowiem, że przecież nie każdy ma umiejętności, pomysł czy po prostu czas i ochotę, by napisać ciekawe przemówienie weselne.

Czytaj dalej

Pisania można się nauczyć – wywiad z Nicholasem Sparksem

Nicholas Sparks

Fot. MCAS Cherry Point/CC BY 2.0/Flickr

Nicholas Sparks uwielbia swoją pracę i chętnie o niej opowiada. W 2012 roku miałem możliwość porozmawiania z nim, gdy przyleciał do Polski promować swoją powieść „Dla ciebie wszystko”. Wykorzystałem tę okazję, by spytać pisarza o jego metody pracy.

Kim jest Nicholas Sparks? To amerykański autor bestsellerowych powieści (napisał ich ponad piętnaście), z których większość została sfilmowana. Szczególnie polecam ekranizację jego debiutu – „Pamiętnik” („The Notebook”) – ponieważ jest to niezwykła miłosna opowieść. Film w reżyserii Nicka Cassavetesa, z Ryan Gosling i Rachel McAdams w rolach głównych, można oglądać wielokrotnie. Uważam zresztą, że filmowa wersja jest lepsza od literackiego oryginału. Lepiej rozłożone są akcenty i poprowadzona narracja.

Warto sięgnąć po książki Nicholasa Sparksa, gdyż jest to autor, który potrafi wzruszać czytelnika. Jeśli chcecie się tego nauczyć, oprócz „Pamiętnika”, sięgnijcie także po „Jesienną miłość” (w Polsce film na podstawie tej powieści nosi tytuł „Szkoła uczuć”), „Szczęściarz”, „Noce w Rodanthe”, „Ostatnią piosenkę” czy „I wciąż ją kocham”.

Czytaj dalej

Dziesięć polecanych powieści Stephena Kinga

Stephen King - "Bastion" - okładka książkiStephen King to według mnie jeden z najciekawszych żyjących pisarzy na świecie i niewątpliwie jeden z najbardziej pracowitych. Od ponad piętnastu lat z wielką przyjemnością czytam jego powieści i zbiory opowiadań i za każdym razem jestem pod wrażeniem jego niezwykłej wyobraźni i umiejętności pisarskich. Dlatego zapewniam, że jeszcze nie raz będę o nim pisał :).

Nie każda powieść Kinga podobała mi się, jednak większość z jego ponad 50 opublikowanych dzieł uważam za godne polecenia każdemu, kto chce przeczytać dobrą opowieść.

Za co uwielbiam Stephena Kinga? Za jego pracowitość. Za miłość do słowa pisanego. Za to, że każda jego książka niesie coś nowego, i jest nie do podrobienia. Niektórzy zarzucają mu słowolejstwo (inni wręcz grafomanię), jednak styl Kinga sprawia, że podczas lektury powoli tworzy się niesamowity klimat, a spomiędzy słów zaczynają wyrastać bohaterzy z krwi i kości. Stworzone przez niego historie bez wątpienia pamięta się bardzo długo.

Czytaj dalej