Co powinna zawierać umowa z wydawnictwem?

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Napisaliście powieść, zredagowaliście ją i wysłaliście do różnych wydawnictw. Po pewnym czasie jedno z nich odpowiedziało i chce z wami podpisać umowę. Świetna wiadomość! Zadbajcie jednak o swoje interesy.

Przed podpisaniem umowy, najlepiej poprosić osobę z wydawnictwa, by najpierw przesłała wam jej projekt. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, że pierwszy raz widzicie dokument dopiero na spotkaniu. Dzięki temu będziecie mogli na spokojnie przeanalizować warunki umowy i skonsultować jej treść z prawnikiem, najlepiej takim, który zna się na prawie autorskim.

Najgorsze, co możecie zrobić, to podpisać umowę bez sprawdzenia, czy wszystko jest z nią w porządku z punktu widzenia waszych interesów. Dlaczego? Ponieważ umowa to dwustronne porozumienie, po którego podpisaniu wszelkie postanowienia w nim zawarte są obowiązujące. Nie ma zatem później tłumaczenia, że czegoś nie zrozumieliście albo interpretowaliście to w inny sposób i dlatego nie zgadzacie się na coś. Na zgłaszanie wątpliwości i negocjacje warunków jest czas przed podpisaniem umowy.

Czytaj dalej

„Boże inwazje” Lawrence’a Sutina, czyli biografia Philipa K. Dicka

Philip Kindred Dick zawarł sporą część swojego życia w twórczości. Potrzebny jest tylko dobry klucz, by móc poznać złożoność treści ukrytych w jego powieściach. Oferuje go Lawrence Sutin, który w książce „Boże inwazje. Życie Philipa K. Dicka” analizuje poszczególne etapy życia pisarza i ich wpływ na kolejne dzieła.

Jakim człowiekiem był Philip Kindred Dick, pisarz science-fiction, który stworzył m.in. takie niesamowite powieści, jak „Człowiek z Wysokiego Zamku”, „Ubik” czy „Valis”, oraz liczne opowiadania (polecam m.in. zbiór opowiadań „Ostatni Pan i Władca”)? Okazuje się, że pełen sprzeczności. Przynajmniej taki obraz wyłania się z tej ciekawie napisanej przez Lawrence’a Sutina biografii Philipa K. Dicka.

Czytaj dalej

Dobry thriller sądowy w polskich realiach

Fot. StockMonkeys.com/CC BY 2.0/Flickr.com

Przeczytałem ostatnio kilka amerykańskich thrillerów prawniczych i zacząłem się zastanawiać, czy w polskich realiach byłaby możliwość stworzenia wciągającej, dynamicznej opowieści rozgrywającej się w sądzie? Wydaje mi się, że byłoby trudno.

Nie znam żadnego polskiego dreszczowca sądowego. Jeśli taki znacie, będę wdzięczny za informację i podanie tytułu. Chętnie przeczytam i zobaczę, jak autor poradził sobie z wpasowaniem opowieści w ramy systemu prawnego w Polsce.

Proszę wstać, Sąd idzie!
Łatwiej napisać książkę o działaniu prokuratury albo o procesie legislacyjnym w Polsce. Ale gdyby skupić się na potyczkach na sali sądowej, to jak mogłaby wyglądać fabuła? Oto dwa pomysły na szybko :)

Czytaj dalej

„Doktor Sen” Stephena Kinga, czyli ciąg dalszy „Lśnienia”

We wrześniu w sprzedaży pojawi się najnowsza książka Stephena Kinga – „Doktor Sen”. Oto kolejny raz mistrz grozy, jak jest nazywany, pokazuje, że w życiu pisarza najważniejsze jest pisanie, a nie sława czy pieniądze.

Piszę o tym, gdyż Stephen King nieustannie wzbudza mój szacunek swoją pracowitością. To człowiek, który od lat jest stale w czołówce najlepiej zarabiających pisarzy świata. Jak podał ostatnio Forbes – od czerwca 2012 roku do czerwca 2013 zarobił ok. 20 milionów dolarów, zaś w poprzednim okresie – prawie drugie tyle, bo 39 milionów dolarów!

Stephen King, którego książki są wydawane od 40 lat (pierwsza jego powieść „Carrie” wyszła w kwietniu 1974 roku), zarobił w swoim życiu setki milionów dolarów. A jednak pisze dalej. Nie spędza czasu np. na imprezowaniu, pływaniu jachtem po świecie czy czytaniu powieści, których dotąd nie miał okazji przeczytać. A przecież mógłby robić to wszystko i wiele innych rzeczy. Nie musi przecież pracować, siadać codziennie przy biurku i kilka godzin pisać. Ale to robi. Dzień w dzień spisuje swoje opowieści.

Czytaj dalej

Warsztat pisarza: Poznaj gatunek, w którym chcesz pisać

Fot. CollegeDegrees360/CC BY-SA 2.0/Flickr.com

Jedni uważają, że decydując się napisać powieść w danym gatunku należy najpierw poznać najważniejsze książki należące do danego nurtu literackiego, z kolei drudzy rozmyślnie omijają wszelkie tytuły z kanonu, by się nie inspirować. Uważam, że rację mają ci pierwsi. Należy czytać innych.

Poruszam ten temat po przeczytaniu relacji ze spotkania w Sopocie z Mariuszem Czubajem i Markiem Krajewskim, którzy opowiedzieli o pracy nad wspólnymi książkami. Napisali bowiem razem dwa kryminały – „Aleję samobójców” i „Róże cmentarne” – w których głównym bohaterem jest nadkomisarz Jarosław Pater.

Czytaj dalej