Paszporty Polityki 2015 – recenzje nominowanych książek i mój typ

Redakcja Tygodnika Polityka co roku w styczniu wybiera na uroczystej gali laureatów Paszportów Polityki w kilku dziedzinach (m.in. Film, Teatr, Muzyka Popularna). Mnie oczywiście najbardziej interesuje Literatura.

W tym roku, dzięki uprzejmości księgarni Matras, miałem okazję przeczytać trzy nominowane książki, czyli „Podkrzywdzie” Andrzeja  Muszyńskiego, Uprawa roślin południowych metodą Miczurina Weroniki Murek oraz „Inna dusza” Łukasza Orbitowskiego.

Są to całkowicie odmienne od siebie książki, dwie powieści, jeden zbiór opowiadań. I autor każdej z nich zasługuje na Paszport Polityki. Otrzyma go jednak tylko jeden pisarz. Który?

Czytaj dalej

Stephen King: Bazar złych snów – recenzja książki

W 2010 roku wyszedł bardzo dobry zbiór opowiadań Stephena Kinga zatytułowany Czarna bezgwiezdna noc. Od tego czasu pisarz wydał siedem (!) powieści i przygotował nowy tom z krótkimi formami – Bazar złych snów – który w listopadzie trafił do sprzedaży.

„Bazar złych snów” to dwadzieścia opowiadań, każde poprzedzone wstępem, w którym King opowiada, jak wpadł na dany pomysł i dlaczego postanowił go spisać.

Autor dużo miejsca poświęca refleksji dotyczącej śmierci, cierpienia, starzenia się. W sumie nic dziwnego, King ma już prawie 70 lat. Pisarz sam jednak zaznacza, że chodzi mu głównie o dobrą opowieść i patrząc w tych kategoriach – niestety niektóre opowiadania są słabe albo mają kiepskie zakończenia. Nie zmienia to faktu, że Stephen King kolejny raz udowadnia, że jest niezwykłym obserwatorem życia codziennego oraz ma niesamowity talent do zwięzłych, krótkich dialogów, które świetnie oddają charakter postaci oraz relacje między nimi.

Czytaj dalej

Remigiusz Mróz: Kasacja – rewelacyjny polski thriller prawniczy (recenzja powieści)

Pisałem kiedyś, że z wielką ciekawością przeczytałbym thriller sądowy osadzony w polskich realiach. I doczekałem się! Co więcej – książkę Remigiusza Mroza „Kasacja” czyta się świetnie i śmiało mogę polecić ją każdemu.

We wpisie „Dobry thriller sądowy” zastanawiałem się, jak – biorąc pod uwagę, że sprawy w polskich sądach ciągną się latami – można stworzyć wciągającą opowieść sądową osadzoną w naszym kraju. Miałem wątpliwości, czy uda się poprowadzić wartką akcję opierając się na polskich przepisach.

Remigiusz Mróz, doktor prawa, rozwiał moje wątpliwości, choć naciągnął nieco rzeczywistość ;-).

Ale – jak sam przyznaje w posłowiu – „w najważniejszych sprawach (tj. związanych z kasacją) pozostałem niemal całkowicie wierny ustawom”. Dzięki temu powieść ma również walor edukacyjny, gdyż prostym językiem opisane są różne procedury i przepisy stosowane w naszym systemie jurydycznym.

Czytaj dalej

Maciej Bennewicz: Przerażające oddziaływania na odległość: Gra w kości – recenzja powieści

Połączenie kryminału, fantasy i powieści polityczno-społecznej – tak w kilku słowach można opisać Grę w kości, pierwszą część cyklu Macieja Bennewicza Przerażające oddziaływania na odległość, w której poznacie takie postaci jak gadający kot, dziad proszalny czy wiedźmy liczące sobie kilkaset lat… I to wszystko dzieje się we współczesnej Polsce!

Maciej Bennewicz, prócz powieści, jest również autorem poradników z dziedziny psychologii pozytywnej i rozwoju osobistego. Zapewne dlatego w „Grze w kości” również znajduje się wiele fragmentów dotyczących kondycji oraz egzystencji współczesnego człowieka.

Najważniejsza w beletrystyce jest jednak opowieść, jak wielokrotnie podkreślałem, i główne pytanie brzmi: czy wzbudza ona emocje?

Czytaj dalej

Wydawnictwo milczy – co robić?

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Napisaliście powieść, z której jesteście zadowoleni i czujecie, że to jest to dzieło, którym chcecie zadebiutować. Jest już zredagowane, poprawione i gotowe do wysłania. Znajdujcie więc wydawnictwo, które specjalizuje się w tym samym gatunku, co wasza historia i cali szczęśliwi wysyłacie im swoją książkę. Mijają dni i nie dostajecie żadnej odpowiedzi. Co robić w takiej sytuacji?

Nic. Przynajmniej przez dwa – trzy tygodnie. Nie ma co się narzucać. Jednak po tym czasie możecie już wysłać uprzejmego maila z pytaniem czy wydawnictwo miało możliwość zapoznać się z tekstem o takim tytule wysłanym takiego dnia. I czy są zainteresowani współpracą.

To w zasadzie wszystko, co możecie zrobić, bowiem każde wydawnictwo zastrzega sobie, że na nie zamówione teksty może nie odpowiedzieć. Dłuższe milczenie w tym wypadku oznacza więc, że nie są zainteresowani wydaniem waszej książki. Co wtedy?

Czytaj dalej