„Droga donikąd” Michała Gołkowskiego – recenzja powieści

Opublikowano 25 lutego 2015 w: Polecane książki | 2 komentarze

Z zainteresowaniem śledzę karierę literacką Michała Gołkowskiego, który zadebiutował dwa lata temu „Ołowianym świtem”, bardzo ciekawą powieścią z uniwersum gry S.T.A.L.K.E.R. W sprzedaży jest już trzecia cześć – „Droga donikąd”.

Pisarz po świetnym debiucie nie osiadł na laurach. Prócz licznych wywiadów i spotkań z czytelnikami, Gołkowski nie przestawał pisać, o czym świadczy fakt, że równo rok po „Ołowianym świcie” wyszedł „Drugi brzeg”, który był kontynuacją przygód Miszy, głównego bohatera.

Sześć miesięcy później w sprzedaży pojawiła się „Droga donikąd”, czyli powrót do przeszłości i przedstalkerskiego życia Miszy. Tym samym Gołkowski uzupełnia naszą wiedzę o najważniejszej postaci cyklu. Czy udanie?

Jak najbardziej!

Tajemnicza Zona
Jak pisałem w tekście „Ołowiany świt i Ślepa plama – dwie historie w uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a” – „Zona jest jakby stworzona do opowiadań pełnych akcji, gdyż obfituje w przeróżne niebezpieczeństwa – liczne anomalie i potwory, ale z drugiej strony również intryguje swoją tajemniczością, zawiera cenne artefakty oraz zagadki z przeszłości, które czekają tylko, by ktoś je rozwiązał”.

Od talentu i umiejętności pisarza zależy, czy opowieść osadzona w tym miejscu zaciekawi czytelnika na tyle, by chciał sięgnąć po kolejną część. Gołkowskiemu się to udało. Zachęcam innych, by również próbowali, gdyż uważam, że Zona to dobry poligon doświadczalny dla pisarzy opowieści przygodowych (czytaj więcej na ten temat).

Kim jest Misza?
W debiutującej powieści Michała Gołkowskiego poznajemy Miszę, doświadczonego stalkera. Kim był wcześniej, dlaczego i jak trafił do Zony? Tego dowiadujemy się dopiero z „Drogi donikąd”.

Mamy do czynienia z interesującą opowieścią o facecie, który ma dość swojego nudnego i przewidywalnego życia i postanawia rzucić wszystko i przedostać się do Zony. Gołkowski umiejętnie opisał motywacje i przygody Miszy, który po wielu perypetiach w końcu trafia tam, gdzie chciał.

Zachęcam do przeczytania powieści, choć uprzedzam, że czasami razi w niej uproszczenie akcji i olbrzymi fart głównego bohatera. Autor tak skonstruował fabułę, że praktycznie nie ma chwili wytchnienia – ciągle coś się dzieje! Tym samym powieść czyta się niezwykle szybko. Musicie tylko nie zastanawiać się nad pewnymi lukami w opowieści ;-)

Co przeczytać najpierw?
Jeśli nie znacie poprzednich części cyklu, sugeruję zacząć od przeczytania najpierw powieści „Ołowiany świt”, a dopiero potem „Drogę donikąd”. Te dwie tytuły dobrze się uzupełniają. Dlaczego nie zacząć chronologicznie, od przedostania się Miszy do Zony? Z jednego powodu - debiutująca powieść Gołkowskiego jest po prostu ciekawsza.

„Drugi brzeg” oceniam najsłabiej, niby dużo się w niej dzieje, a jednak potrafi z czasem znudzić, gdyż nie wnosi nic nowego czy ciekawego. Trzecia cześć nie powtarza tego błędu, dlatego kolejność czytania proponowałbym taką:
- „Ołowiany świt” (zobacz opis na Merlin.pl)
- „Droga donikąd” (zobacz opis na Matras.pl)
- „Drugi brzeg” (zobacz opis na Empik.com)

Korzystając z okazji, gratuluję Michałowi Gołkowskiemu pracowitości, gdyż w sprzedaży jest już jego czwarta powieść – „Stalowe szczury: Błoto” (rozgrywa się poza uniwersum S.T.A.L.K.E.R.), a w przygotowaniu jest kolejna, zatytułowana „Sztywny”.

Informacje o książce „Droga donikąd” – autor: Michał Gołkowski, wydawnictwo: Fabryka Słów, liczba stron: 361. Powieść dostępna również jako e-book (mobi). Cena – przegląd cen i promocji w e-sklepach poniżej.

O mnie:

Nazywam się Wojtek Krusiński i goodstory.pl to mój blog dotyczący pisarzy i trudnej, ale i fascynującej sztuki tworzenia ciekawych, wciągających opowieści. Więcej informacji znajdziesz na stronie kontaktowej.

Jeśli chcesz wspomóc ten blog, robiąc zakupy online skorzystaj z mojej strony Kupuj z Goodstory.pl

Prowadzę również serwis o podróżach PolskaZwiedza.pl, na którym dzielę się wrażeniami ze zwiedzania Polski i innych krajów świata. Zapraszam do odwiedzin!

2 komentarze

  1. To straszne czytadła są. Jest akcja, strzały i trupy.
    Niby się dobrze bawiłem.
    Jednak jak miałbym jeszcze raz czytać to sięgnąłbym po coś innego.

    • To powieści przygodowe mające właśnie dostarczyć przyjemnej lektury. Są sprawnie napisane i mają ciekawą fabułę, więc spełniają swój cel :-).

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>