„Pan Mercedes” Stephena Kinga – recenzja powieści

Opublikowano 1 lipca 2014 w: Polecane książki | 2 komentarze

Uwielbiam twórczość Stephena Kinga, co podkreślałem już w kilku wcześniejszych wpisach. Od wielu lat jestem pod nieustannym wrażeniem jego pracowitości, pomysłowości i umiejętności tworzenia świetnych, wciągających opowieści. „Pan Mercedes”, jego najnowsza książka, jest kolejną z nich.

Jeśli chcecie się dowiedzieć, dlaczego jestem takim wielkim fanem twórczości Stephena Kinga przeczytajcie moje wcześniejsze teksty o tym pisarzu, jak również zobaczcie mój ranking powieści Króla Horrorów, jak jest określany.

Tym razem jednak napisał książkę w innym gatunku.

Jak podkreśla oficjalny opis powieści, jest to debiut Stephena Kinga w gatunku kryminału detektywistycznego. O co chodzi konkretnie? Raczej nie o to, że ten jeden z najbogatszych pisarzy na świecie postanowił napisać książkę w modnym obecnie gatunku, by sprzedać więcej egzemplarzy ;-).

Czas na kryminał!
Chodzi bardziej o wykorzystanie pewnego schematu, który i tak King przetworzył na swój sposób. W „Panu Mercedesie” mamy klasyczną walkę dobra ze złem: z jednej strony jest Brady, który w kradzionym mercedesie wpada w tłum bezrobotnych czekających w kolejce przed wejściem na targi pracy. Zabija kilka osób, rani kilkanaście i ucieka. Mija rok, a policja dalej nie ma żadnego podejrzanego.

Z drugiej strony jest Kermit William Hodges, detektyw z wydziału zabójstw, który przeszedł na emeryturę zostawiwszy sprawę Pana Mercedesa swojemu partnerowi. Teraz jest znudzony, samotny i kompletnie nie wie, co ze sobą zrobić. Wszystko się zmienia, gdy otrzymuje list od Pana Mercedesa. W zamyśle nadawcy, wiadomość miała popchnąć podstarzałego policjanta do samobójstwa, dzieje się jednak odwrotnie. Hodges postanawia znaleźć na własną rękę tajemniczego mordercę, zanim ten – jak podejrzewa – znów kogoś zabije.

To jedynie krótki opis książki „Pan Mercedes”, ale od początku wiemy, kto zabił, więc niczego istotnego tutaj nie zdradzam :-). Ważniejsze pytanie brzmi bowiem czy i w jaki sposób Hodgesowi uda się powiązać wszystkie informacje i znaleźć Brady’ego?

Kilkaset stron dobrej opowieści
Akcja toczy się przez prawie 600 stron, jednak nie mamy tutaj do czynienia ze żmudną policyjną robotą, lecz bardziej z psychologiczną wojną między mordercą a detektywem. Tę powieść dobrze się czyta, choć nie należy ona do top ten najlepszych książek pisarza.

Stephen King jest świetny w tworzeniu barwnych postaci, dobrych dialogów i atmosfery, która „unosi” się nad daną opowieścią. W tym przypadku jest to klimat współczesnej Ameryki, w której coraz więcej osób musi radzić sobie z problemami finansowymi, bezrobociem, kryzysem w rodzinie. To rodzi frustrację, z którą niektórzy nie umieją sobie poradzić…

„Pan Mercedes” to udany debiut mistrza grozy w gatunku kryminału detektywistycznego, jeśli jednak chcecie poznać twórczość Stephena Kinga, zachęcam do przeczytania najpierw jednej z dziesięciu jego najlepszych powieści.  Ale jeśli wybieracie się na wakacje, w długą podróż albo chcecie po prostu  przeczytać sprawnie napisaną historię, śmiało sięgnijcie po tę powieść. Na pewno przykuje waszą uwagę.

Informacje o książce „Pan Mercedes” – autor: Stephen King, tytuł oryginalny: Mr. Mercedes, tłumaczenie: Danuta Górska, wydawnictwo: Albatros, liczba stron: 574.

O mnie:

Nazywam się Wojtek Krusiński i goodstory.pl to mój blog dotyczący pisarzy i trudnej, ale i fascynującej sztuki tworzenia ciekawych, wciągających opowieści. Więcej informacji znajdziesz na stronie kontaktowej.

Jeśli chcesz wspomóc ten blog, zachęcam do kupna mojej debiutanckiej powieści "Porachunki". Zobacz opis na Empik.com

Prowadzę również serwis o podróżach PolskaZwiedza.pl, na którym dzielę się wrażeniami ze zwiedzania Polski i innych krajów świata. Zapraszam do odwiedzin!

2 komentarze

  1. Jak sam widziałeś, u mnie z dystansem i bez szału :) Tzn. jak zwykle podziwiam jego pisarski kunszt, kreację bohaterów i umiejętność idealnego wtłoczenia tak prostej historii w określone ramy czasowe, jednak to nie jest ten King, za którym tęsknię. Wciąż wyczekuję porządnego, grubaśnego horroru, co nie znaczy wcale, że nie będę czytać jego powieści z innego gatunku. Teraz wyczekuję listopadowego „Revival” i mam nadzieję na kawał dobrego buka :)

    • Fakt, King trzyma poziom, ale nie jest to tak porywająca opowieść, jak w jego najlepszych dziełach. Jest to jednak sprawnie napisana historia, którą czyta się naprawdę dobrze, więc jeśli ktoś lubi tego typu powieści – może śmiało sięgać. Ja też czekam z niecierpliwością na „Revival” – jeszcze tylko kilka miesięcy :-)

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>