Ewa Zdunek: Z pamiętnika samotnej wróżki – recenzja powieści

Czy warto szukać miłości przez internet? Jacy są faceci poznani w tej sposób? Postanowiła się tego dowiedzieć Emilia, pełna energii i szalonych pomysłów trzydziestoletnia wróżka, bohaterka debiutanckiej powieści Ewy Zdunek.

Ewa Zdunek jest z wykształcenia prawnikiem i zawodowym negocjatorem. Wykłada na Uniwersytecie im. Kard. Stefana Wyszyńskiego oraz pracuje jako mediator stały przy Sądzie Okręgowym w Warszawie. „Z pamiętnika samotnej wróżki” jest jej pierwszą książką.

Czytając tę powieść czasami przypominałem sobie serię Babylon, którą stworzyła Imogen Edwards-Jones. W książkach Brytyjka wykorzystuje fikcyjne postaci, by przedstawić prawdziwe historie pokazujące funkcjonowanie danej branży (m.in. hotelarskiej, modowej czy lotniczej). Więcej o tym pomyśle przeczytacie  w tekście „Seria Babylon – połączenie fikcji z rzeczywistością, czyli dobry pomysł na bestseller”.

Z książki Zdunek również można dowiedzieć się wielu ciekawych informacji – o codziennej pracy wróżki, o tarocie i typach klientów, którzy dzwonią, chociaż na pierwszym planie jest jeden cel: znaleźć w końcu tego jedynego.

Czytaj dalej

Lista wydawnictw, które publikują autorów fantastyki

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Od kilku miesięcy chodzi za mną pomysł, by przygotować szczegółowy przewodnik po wydawnictwach, w którym znalazłyby się dokładne informacje dla początkujących pisarzy, gdzie i w jaki sposób wysłać swoją książkę do oceny. Na razie mam tylko luźne notatki, dlatego cieszę się, że ktoś inny przygotował takie zestawienie dla autorów fantastyki.

Jest co najmniej kilkanaście wydawnictw, które są zainteresowane wydawaniem polskich pisarzy tworzących szeroko rozumianą fantastykę. Dlatego – jak już pisałem w tekście „Wydawnictwo milczy – co robić?” – gdy jedno z nich nie odpowiada dłuższy czas albo poinformowało was o odmowie, powinniście wysyłać swoją książkę dalej.

Gdzie konkretnie?

Czytaj dalej

Dziewczyna z pociągu, czyli o pułapkach narracji pierwszoosobowej

Debiutancka powieść Pauli Hawkins z 2015 roku okazała się międzynarodowym bestsellerem. Również w Polsce thriller Dziewczyna z pociągu cieszy się sporym zainteresowaniem. I zasłużenie – to ciekawie opowiedziana historia, chociaż nie jest tak dobrą książką, jak się spodziewałem.

„Dziewczyna z pociągu” w licznych recenzjach była ponoć porównywana do „Zaginionej dziewczyny” autorstwa Gillian Flynn z 2012 roku. Można zauważyć pewne podobieństwa, ale niewielkie i wydaje mi się, że takie zestawienie było raczej spowodowane tym, że przed premierą powieści Hawking w kinach wyświetlano film na podstawie książki Flynn. Są to jednak opowieści kładące nacisk na zupełnie co innego i można o nich co najwyżej powiedzieć, że obie pokazują, że „nic nie jest takie, jakie wydawało się na początku”.

Czytaj dalej

Paszporty Polityki 2015 – recenzje nominowanych książek i mój typ

Redakcja Tygodnika Polityka co roku w styczniu wybiera na uroczystej gali laureatów Paszportów Polityki w kilku dziedzinach (m.in. Film, Teatr, Muzyka Popularna). Mnie oczywiście najbardziej interesuje Literatura.

W tym roku, dzięki uprzejmości księgarni Matras, miałem okazję przeczytać trzy nominowane książki, czyli „Podkrzywdzie” Andrzeja  Muszyńskiego, Uprawa roślin południowych metodą Miczurina Weroniki Murek oraz „Inna dusza” Łukasza Orbitowskiego.

Są to całkowicie odmienne od siebie książki, dwie powieści, jeden zbiór opowiadań. I autor każdej z nich zasługuje na Paszport Polityki. Otrzyma go jednak tylko jeden pisarz. Który?

Czytaj dalej

Wydawnictwo milczy – co robić?

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Napisaliście powieść, z której jesteście zadowoleni i czujecie, że to jest to dzieło, którym chcecie zadebiutować. Jest już zredagowane, poprawione i gotowe do wysłania. Znajdujcie więc wydawnictwo, które specjalizuje się w tym samym gatunku, co wasza historia i cali szczęśliwi wysyłacie im swoją książkę. Mijają dni i nie dostajecie żadnej odpowiedzi. Co robić w takiej sytuacji?

Nic. Przynajmniej przez dwa – trzy tygodnie. Nie ma co się narzucać. Jednak po tym czasie możecie już wysłać uprzejmego maila z pytaniem czy wydawnictwo miało możliwość zapoznać się z tekstem o takim tytule wysłanym takiego dnia. I czy są zainteresowani współpracą.

To w zasadzie wszystko, co możecie zrobić, bowiem każde wydawnictwo zastrzega sobie, że na nie zamówione teksty może nie odpowiedzieć. Dłuższe milczenie w tym wypadku oznacza więc, że nie są zainteresowani wydaniem waszej książki. Co wtedy?

Czytaj dalej