Czas na nowych bohaterów powieści kryminalnych

Znani i lubiani przez czytelników popularni bohaterzy książek kryminalnych są zmęczeni, zostali uśmierceni albo ich twórcy nie obdarzają ich już aż tak ciekawymi i intrygującymi zadaniami, co kiedyś.

Pisze o tym Piotr Bratkowski w tekście „Następcy tronów” opublikowanym w tygodniu „Newsweek Polska” (nr 38/2013) twierdząc, że „najlepsze zagraniczne powieści kryminalne, jakie ostatnio ukazały się w Polsce, wyszły spod ręki debiutantów lub pisarzy mało u nas znanych”.

Wśród „zmęczonych” bohaterów Bratkowski wymienia m.in. Kurta Wallandera Henninga Mankella, Harry’ego Hole’a Jo Nesbo, Johna Rebusa Iana Rankina i Harry’ego Boscha Michaela Connelly’ego. Dostało się także najnowszym powieściom autorstwa Harlana Cobena i Denise’a Lehane’a. Czy warto się jednak tym smucić?

Czytaj dalej

100 świetnych powieści kryminalnych

Kryminały od lat cieszą się wielkim zainteresowaniem. Przybywa pisarzy uprawiających ten gatunek literacki, jak i czytelników, którzy z przyjemnością sięgają po kolejne tytuły z nadzieją, że znów przeczytają dobrą, wciągającą opowieść z wyrazistym bohaterem w roli głównej. Co jednak mają w sobie kryminały, że „ludzie gotowi są zarywać noce i weekendy, byle dowiedzieć się, jak się dana opowieść skończy”?

Na to pytanie odpowiada dwóch antropologów kultury, a zarazem miłośników kryminałów – Wojciech Józef Burszta i Mariusz Czubaj – w książce „Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych”. Polecam ją każdemu, kto uwielbia czytać powieści kryminalne, szuka nowych autorów albo myśli o tym, by pisać kryminały. Bez względu na powód warto zainteresować się tą książką, która dostarcza wielu użytecznych informacji na temat tego gatunku.

Czytaj dalej

Fascynujące lata trzydzieste

Okładka książki: "Dobre wychowanie" - Amor TowlesW jakim okresie umieścić swoją powieść? Ciekawie mówi o tym pisarz Amor Towles, autor  „Dobrego wychowania”.

Amor Towles zadebiutował w 2011 roku powieścią „Dobre wychowanie” (w Polsce wydał ją w tym roku Znak), która momentalnie trafiła na listę bestsellerów. Pisarz opowiada w niej historię osadzoną na Manhattanie w okresie Wielkiego Kryzysu.

Nowy Jork lat 30. sobie wymyśliłem” – twierdzi pisarz w rozmowie z Magdaleną Lankosz w „Wysokich Obcasach” (nr 13/2013) i dopowiada: „Lata 30. są fascynujące i pewnie przyjemną przygodą byłoby wgryzienie się w historie miasta tamtych czasów, ale mnie były one potrzebne do czegoś innego. Tworzyły moim zdaniem idealny dystans dla pisarza realistycznej powieści obyczajowej”.

Czytaj dalej