„Zdaję sobie sprawę, że wstrzeliłam się w temat, który budzi emocje” – mówi Magdalena Żelazowska, autorka „Zachłannych”

fot. Joanna Książek

Pierwsza powieść o słoikach – tak reklamowana jest debiutancka powieść Magdaleny Żelazowskiej „Zachłanni”, o której robi się coraz głośniej w mediach. O takim debiucie marzy chyba każdy początkujący pisarz. Jeśli ciekawi was m.in. jak powstawała książka czy jak wyglądało szukanie wydawcy, zachęcam do przeczytania wywiadu z  Magdaleną Żelazowską.

Magdalena Żelazowska, urodzona w 1984 roku, zawodowo zajmuje się marketingiem, jest również autorką reportaży podróżniczych z całego świata. Pochodzi z Tomaszowa Mazowieckiego, ale od 10 lat mieszka w Warszawie.

Jeśli nie słyszeliście dotąd o „Zachłannych”, odsyłam do recenzji powieści oraz do tekstu podsumowującego sukces autorki. Poniżej natomiast moja rozmowa z Magdaleną Żelazowską.

Czytaj dalej

Coraz głośniej o słoikach, czyli sukces „Zachłannych” Magdaleny Żelazowskiej

Lubię pisać o debiutujących powieściach i ich autorach, który spełnili swoje marzenie i doprowadzili cały cykl powstawania książki do końca, czyli do rąk czytelników :-). Dlatego ponownie wspominam o „Zachłannych” Magdaleny Żelazowskiej.

Jest ku temu powód – o powieści i jej autorce coraz częściej można przeczytać w różnych mediach. Oto najświeższy przykład – w dzisiejszym „Dużym Formacie” Gazety Wyborczej (23.10) pojawił się tekst Wojciecha Orlińskiego zatytułowany „Kredyty i trójkąty, czyli na tropie warszawskiego snu”, w którym autor opisuje z entuzjazmem „Zachłannych”.

Co więcej – tekst promowany był na stronie głównej Gazeta.pl, podejrzewam więc, że całkiem spore grono internautów przeczyta artykuł Orlińskiego i zdecyduje się na kupno powieści Żelazowskiej, do czego oczywiście zachęcam.

Czytaj dalej

„Zachłanni” Magdaleny Żelazowskiej – recenzja powieści

Otrzymałem egzemplarz recenzencki od debiutującej autorki – Magdaleny Żelazowskiej, mojej znajomej, której książka 8 października pojawia się w księgarniach. Powieść nosi tytuł „Zachłanni” i – jak widać na okładce – jest to „pierwsza powieść o pokoleniu słoików”.

Odwoływanie się do niedawnej przeszłości w powieści obyczajowej (a taką są „Zachłanni”) jest decyzją ryzykowną, o czym wspominał Amor Towles, autor „Dobrego wychowania”. Jak powiedział: wtedy wszystko ”podlega natychmiastowej weryfikacji. Każdy pamięta te czasy i każdy ma na ich temat opinię, czyta przez filtr własnego doświadczenia, ciągle wchodzi w dialog z wyborami pisarza”.

Podczas lektury„Zachłannych” momentów do dyskusji nie brakuje, szczególnie, że sama autorka (rocznik ’84) co chwila – ustami swoich bohaterów – porusza kolejny temat. Z jednej strony to dobrze, bo każdy z nas będzie się od razu odwoływał do swojego doświadczenia, z drugiej jednak strony czasami przez to sama opowieść spychana jest na dalszy plan.

Czytaj dalej