Metody pracy Jodi Picoult

Amerykańska pisarka opublikowała już dwadzieścia jeden powieści i pisze kolejne. W jaki sposób udaje jej się publikować jedną książkę rocznie, jak się do tego przygotowuje i co radzi początkującym pisarzom? Odpowiedzi poniżej.

Pisałem już m.in. o sposobach pracy Jeffery’ego Deavera, Nicholasa Sparksa czy zachęcałem do poznania metod Stephena Kinga.

Teraz przedstawiam Jodi Picoult, która sprzedała ponad 15 milionów egzemplarzy swoich książek, przetłumaczonych na ponad 30 języków (dane z biografii przygotowanej przez wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydające w Polsce dzieła autorki). Jej kariera jest dobrym przykładem, że należy być wytrwałym w dążeniu do celu.

Czytaj dalej

Jak zmobilizować się do dalszego pisania? Oto podpowiedz

Fot. (c) 123RF Stock Photos

Spisywanie swojej historii jest samotnym zajęciem. Do tego żmudnym i długotrwałym. Potrafi jednak dostarczyć niesamowitej przyjemności. Co jednak w sytuacji, gdy z czasem stajemy się zniechęceni, tracimy chęć do dalszej pracy i zaczynamy robić coś innego? Jak zmotywować się do dokończenia opowieści?

Uważam, że jednym z dobrych sposobów jest uczestnictwo w jakimś konkursie literackim.

Wiszący nad głową termin, do którego trzeba złożyć swoje dzieło, potrafi zdziałać cuda :-), bowiem końcowa data przesłania pracy jest nieprzekraczalna, nieodwołana i nie ma od niej żadnych wyjątków. Jeśli więc chcecie wziąć udział w danym konkursie, musicie zdążyć, choćby nie wiem co się działo w waszym życiu.

Czytaj dalej

Dokumentacja i wytrwałość, czyli jak pisać według Toma Clancy’ego

Tom Clancy w 1989 r. / fot. Gary Wayne Gilbert/CC BY 2.0

Tom Clancy to twórca świetnych powieści sensacyjnych i thrillerów politycznych. Jeśli myślicie o  napisaniu książki militarnej, warto uczyć się od mistrza tego gatunku.

1 października br. Tom Clancy zmarł w wieku 66 lat. Zadebiutował w 1984 roku powieścią „Polowanie na Czerwony Październik”, która od razu uczyniła go sławnym i bogatym. Sprzedała się bowiem w nakładzie ok. pięciu milionów egzemplarzy.

Kolejne tytuły utwierdziły tylko jego pozycję jako specjalisty od opowieści związanych z międzynarodową polityką, armią bądź służbami specjalnymi.

Czytaj dalej

„Doktor Sen” Stephena Kinga, czyli ciąg dalszy „Lśnienia”

We wrześniu w sprzedaży pojawi się najnowsza książka Stephena Kinga – „Doktor Sen”. Oto kolejny raz mistrz grozy, jak jest nazywany, pokazuje, że w życiu pisarza najważniejsze jest pisanie, a nie sława czy pieniądze.

Piszę o tym, gdyż Stephen King nieustannie wzbudza mój szacunek swoją pracowitością. To człowiek, który od lat jest stale w czołówce najlepiej zarabiających pisarzy świata. Jak podał ostatnio Forbes – od czerwca 2012 roku do czerwca 2013 zarobił ok. 20 milionów dolarów, zaś w poprzednim okresie – prawie drugie tyle, bo 39 milionów dolarów!

Stephen King, którego książki są wydawane od 40 lat (pierwsza jego powieść „Carrie” wyszła w kwietniu 1974 roku), zarobił w swoim życiu setki milionów dolarów. A jednak pisze dalej. Nie spędza czasu np. na imprezowaniu, pływaniu jachtem po świecie czy czytaniu powieści, których dotąd nie miał okazji przeczytać. A przecież mógłby robić to wszystko i wiele innych rzeczy. Nie musi przecież pracować, siadać codziennie przy biurku i kilka godzin pisać. Ale to robi. Dzień w dzień spisuje swoje opowieści.

Czytaj dalej

„Jestem pisarzem” – powód do dumy

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Wyobraźcie sobie taką sytuację: trwa przyjęcie, stoicie wśród grona nowych osób, miło rozmawiacie, aż w końcu ktoś rzuca pytanie, kto czym się zajmuje. Padają odpowiedzi: „jestem prawnikiem”, „pracuję w banku”, „projektuje gry komputerowe”, „tworzę strony internetowe”, „prowadzę własną firmę reklamową”. Przychodzi wasza kolej i… chcielibyście powiedzieć „jestem powieściopisarzem”?

Obszernej odpowiedzi na to pytanie udziela Agnieszka Wolny-Hamkało, urodzona w 1979 roku poetka i publicystka, na łamach „Wysokich Obcasów” (nr 15/2013), mówiąc w ten sposób:

Czytaj dalej