Jak w osiem minut wzruszyć widza

Dobry film – bez różnicy fabularny czy animowany, pełnometrażowy bądź krótkometrażowy – jest w stanie silnie oddziaływać na widza. Może go zaskoczyć, przestraszyć, rozśmieszyć lub wzruszyć. Jeśli chodzi o to ostatnie, „Odlot” jest tego doskonałym przykładem.

Nie będę streszczał fabuły „Odlotu” stworzonego przez Pixara (oryginalny tytuł „Up”) – zainteresowanych odsyłam np. do Wikipedii, gdzie znajduje się szczegółowy opis. Warto jednak powiedzieć, że film z 2009 roku, który wyreżyserowali Pete Docter i Bob Peterson, otrzymał ponad 50 nagród i wyróżnień, w tym dwa Oscary za „Najlepszy pełnometrażowy film animowany” i „Najlepsza muzyka filmowa”. Był także nominowany w kategorii „Najlepszy oryginalny scenariusz”, jednak statuetkę zgarnął film „The Hurt Locker. W pułapce wojny”.

Choć cały film jest świetny i warty obejrzenia, najlepsze sceny pojawiają się już na samym początku, które pokazują wspólne życie głównego bohatera Carla i jego ukochanej Ellie.

Czytaj dalej

Czy pisarz w Polsce to zawód na pełen etat?

Monety

Copyright (c) 123RF Stock Photos

„Z czego żyją artyści?” – takie pytanie zadaje Edwin Bendyk w tekście opublikowanym w tygodniku „Polityka” (nr 11/2013), w którym opisuje m.in. jak wygląda sytuacja materialna polskich twórców. Mnie oczywiście najbardziej zaciekawił fragment dotyczący pisarzy.

Żyć z otrzymywania tantiem to marzenie chyba każdego twórcy. Jednak tylko nieliczni są w stanie to osiągnąć. Edwin Bendyk podaje m.in. statystyki dla muzyków. W ubiegłym roku ZAiKS wypłacił pojedynczemu autorowi tantiemy w wysokości blisko 1,4 miliona złotych! Super, prawda? Jednak to tylko piękny wyjątek, którym zapewne każdy z nas chciałby być.

Czytaj dalej

Czy twój bohater ma CV?

Bohater i jego CV

Copyright (c) 123RF Stock Photos

Każdy z nas ma swoją historię. Zapytany o rodzinę, dzieciństwo, wykształcenie czy poglądy jest w stanie odpowiedzieć. To samo powinno tyczyć się tworzonych bohaterów.

Jasne, w większości przypadków fabuła dotyczy tylko pewnego wycinka z życia protagonisty, a nie zaczyna się od  jego narodzin i kończy w dniu śmierci. Po co więc wymyślać te wszystkie szczegóły?

Otóż po to, by móc lepiej zrozumieć osobę, którą powołujecie do życia, a co za tym idzie tak prowadzić narrację, by jej czyny wynikały z tego, w co wierzy i z tego, kim jest. Chodzi o to, by w trakcie czytania ktoś nie pomyślał o waszym bohaterze „on na pewno by tego nie zrobił!”

Czytaj dalej

Dlaczego opowiadamy historie?

Pisarz

Copyright: Istockphoto.com

Simon Sinek to znany mówca motywacyjny, który – w skrócie -  stara się inspirować ludzi, by robili rzeczy, o których marzą. Uczy także menedżerów i przedstawicieli najróżniejszych organizacji, jak motywować innych do działania. Sinek w ramach swojej strony Start With Why wysyła  newsletter „Notes to inspire” z cytatami skłaniającymi do myślenia. Jeden z nich zainspirował mnie do napisania tej notki :)

Brzmi on: „Stories are attempts to share our values and beliefs. Story telling is only worthwhile when it tells what we stand for, not what we do”.

Zacząłem się zastanawiać, czy pisarze wymyślając opowieść pytają siebie, dlaczego w ogóle chcą ją opisać? Co sprawiło, że zamierzają poświęcić jej swoją energię i czas?

Czytaj dalej