„Takeshi. Cień Śmierci” Mai Lidii Kossakowskiej – recenzja powieści

Chcecie przeczytać ciekawą powieść, w której dość plastycznie opisano sceny walk na miecze? Sięgnijcie po „Takeshi. Cień Śmierci” Mai Lidii Kossakowskiej.

Książka podoba mi się z kilku powodów: ma bardzo interesującego bohatera, klimat, wciągające opisy pojedynków i jest dobrze napisana.

Sama wizja świata – połączenie feudalnej Japonii z zaawansowaną technologią – już tak bardzo nie przekonuje, czasami razi i jest dość powierzchownie przedstawiona, jednak opowieść rekompensuje te braki.

Takeshi – bohater, którego warto poznać
Maja Lidia Kossakowska stworzyła postać tragiczną, którą w miarę czytania coraz lepiej poznajemy i rozumiemy.

Czytaj dalej

Debiut Marka Hłaski – „Pierwszy krok w chmurach”

„Pierwszy krok w chmurach” przeczytałem jako nastolatek i proza Marka Hłaski zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Dlatego cieszę się, że od września, w ramach serii wznowień pod hasłem „Hłasko powraca!”, ponownie w sprzedaży jest ten zbiór opowiadań. Jeśli nie znacie tego dzieła, zachęcam do kupna.

„Pierwszy krok w chmurach” Marka Hłaski, jak podkreśla Agora, wydawca książki, to najgłośniejszy debiut literacki w historii powojennej literatury polskiej.

Tytuł pojawił się w sprzedaży w ramach serii „Książki Wybrane Marka Hłaski”, która „przybliża twórczość czołowego buntownika PRL-u, uznawanego za jednego z najzdolniejszych debiutantów lat 50. XX w. Marek Hłasko, łudząco podobny do Jamesa Deana, to żywa legenda. Do dziś wzbudza skrajne emocje nie tylko w kręgach artystycznych. Jego skłonność do awanturnictwa i bezkompromisowości legły u podstaw mitu o nim samym i jego twórczości. Utwory Hłaski – na przekór ówczesnej koniunkturze – dawały wyraz rozczarowaniu monotonią czasów PRL-u i tęsknocie za lepszym życiem” (źródło: Publio.pl).

Czytaj dalej

Nowy bohater w Świecie Dysku, czyli kilka słów o Moiście von Lipwigu

Świat Dysku Terry’ego Pratchetta, który istnieje od ponad trzydziestu lat, stale się rozwija. W ostatniej dekadzie przeżył on m.in. rozkwit poczty, sektora bankowego oraz – całkiem niedawno – rewolucję przemysłową. Pomógł w tym bohater o imieniu Moist von Lipwig.

Terry Pratchett jest niezwykłym pisarzem, w Polsce ma dodatkowo niebywałe szczęście, że tłumaczem jego książek jest rewelacyjny Piotr W. Cholewa.

Pierwsza powieść z cyklu – „Kolor magii” – wyszła w 1983 roku (u nas w 1994r.). Ostatni tom, czterdziesty – zatytułowany „Para w ruch” – w Polsce ukazał się w maju tego roku. Jest to jednocześnie trzecia część przygód  Moista von Lipwiga, który zadebiutował w „Piekle pocztowym” w 2004 r. (w Polsce w 2008r.).

Czytaj dalej

Polecane antyutopie dla nastolatków

Premiera „Dawcy pamięci”, czyli ekranizacji powieści Lois Lowry, to dobra okazja, by przypomnieć kilka innych książek z ostatnich lat opisujących ciekawe wizje przyszłości, w których głównymi bohaterami są nastolatki.

Jeśli szukacie interesującej książki dla młodzieży albo chcecie napisać powieść, w której zaprezentujecie własną wizję przyszłości, zobaczcie najpierw, jak zrobili to inni. Oto tytuły, w których główną bohaterką jest szesnastolatka, siedemnastolatka i osiemnastolatka :-)

Najpierw jednak jedna uwaga: polecane powieści są napisane pod kątem młodzieży, dlatego na próżno w nich szukać analizy socjologicznej czy politologicznej, są to bowiem przede wszystkim opowieści miłosne, które dzieją się w dość ponurych czasach, gdzie to Rząd, a nie jednostki, decyduje o ich losie. Jak do tego doszło było dla autorów już mniej ważne.

Czytaj dalej

Dobrze wykorzystany pomysł – recenzja filmu „Na skraju jutra”

Koncepcja pętli czasu może być ciekawym punktem wyjścia do konstruowania własnej opowieści. Nie schemat fabularny jest bowiem najważniejszy, lecz umiejętne posłużenie się możliwościami, które on oferuje. Dobrze to widać na przykładzie filmu „Na skraju jutra”.

Nie czytałem powieści, którą napisał Hiroshi Sakurazaka (wyszła u nas pod tytułem „Na skraju jutra – All You Need Is Kill”), dlatego odnoszę się wyłącznie do filmu science-fiction Douga Limana z Tomem Cruisem w roli głównej. A ten mi się podobał.

Jest to bowiem sprawnie opowiedziana historia, i mimo że prowadzona jest w dość przewidywalny sposób, dostarcza sporo emocji i ogląda się ją z przyjemnością. Dlatego zachęcam wszystkich do obejrzenia „Na skraju jutra”, gdyż jest to świetny przykład wykorzystania pomysłu pt. „bohater wciąż na nowo przeżywa ten sam dzień”.

Czytaj dalej