Dokumentacja i wytrwałość, czyli jak pisać według Toma Clancy’ego

Tom Clancy w 1989 r. / fot. Gary Wayne Gilbert/CC BY 2.0

Tom Clancy to twórca świetnych powieści sensacyjnych i thrillerów politycznych. Jeśli myślicie o  napisaniu książki militarnej, warto uczyć się od mistrza tego gatunku.

1 października br. Tom Clancy zmarł w wieku 66 lat. Zadebiutował w 1984 roku powieścią „Polowanie na Czerwony Październik”, która od razu uczyniła go sławnym i bogatym. Sprzedała się bowiem w nakładzie ok. pięciu milionów egzemplarzy.

Kolejne tytuły utwierdziły tylko jego pozycję jako specjalisty od opowieści związanych z międzynarodową polityką, armią bądź służbami specjalnymi.

Czytaj dalej

Dobra opowieść: „Labirynt odbić” – Siergiej Łukjanienko

Siergiej Łukjanienko (lub Łukianienko – w zależności od polskiego wydawcy) należy do grona najpopularniejszych i najlepiej zarabiających współczesnych rosyjskich pisarzy. Ten autor licznych powieści science fiction, z zawodu psychiatra, w latach 90-tych został okrzyknięty w Rosji fenomenem literackim. I według mnie jest to określenie w pełni uzasadnione.

Lubię książki Łukjanienki. Szczególnie cykl „Nocny patrol” (przeczytajcie koniecznie!), a także m.in. „Jesienne wizyty” i „Labirynt odbić”, który – gdy czytałem go po raz pierwszy w 2002 roku – zrobił na mnie ogromne wrażenie.

„Labirynt odbić” pochodzi z 1997 roku i choć minęło już tyle lat i wiele się w świecie technologii zmieniło, dalej uważam, że jest to ciekawa i porządnie napisana opowieść, z dobrze skonstruowanym bohaterem i interesującą wizją świata.

Czytaj dalej

Czas na nowych bohaterów powieści kryminalnych

Znani i lubiani przez czytelników popularni bohaterzy książek kryminalnych są zmęczeni, zostali uśmierceni albo ich twórcy nie obdarzają ich już aż tak ciekawymi i intrygującymi zadaniami, co kiedyś.

Pisze o tym Piotr Bratkowski w tekście „Następcy tronów” opublikowanym w tygodniu „Newsweek Polska” (nr 38/2013) twierdząc, że „najlepsze zagraniczne powieści kryminalne, jakie ostatnio ukazały się w Polsce, wyszły spod ręki debiutantów lub pisarzy mało u nas znanych”.

Wśród „zmęczonych” bohaterów Bratkowski wymienia m.in. Kurta Wallandera Henninga Mankella, Harry’ego Hole’a Jo Nesbo, Johna Rebusa Iana Rankina i Harry’ego Boscha Michaela Connelly’ego. Dostało się także najnowszym powieściom autorstwa Harlana Cobena i Denise’a Lehane’a. Czy warto się jednak tym smucić?

Czytaj dalej

Dobry thriller sądowy w polskich realiach

Fot. StockMonkeys.com/CC BY 2.0/Flickr.com

Przeczytałem ostatnio kilka amerykańskich thrillerów prawniczych i zacząłem się zastanawiać, czy w polskich realiach byłaby możliwość stworzenia wciągającej, dynamicznej opowieści rozgrywającej się w sądzie? Wydaje mi się, że byłoby trudno.

Nie znam żadnego polskiego dreszczowca sądowego. Jeśli taki znacie, będę wdzięczny za informację i podanie tytułu. Chętnie przeczytam i zobaczę, jak autor poradził sobie z wpasowaniem opowieści w ramy systemu prawnego w Polsce.

Proszę wstać, Sąd idzie!
Łatwiej napisać książkę o działaniu prokuratury albo o procesie legislacyjnym w Polsce. Ale gdyby skupić się na potyczkach na sali sądowej, to jak mogłaby wyglądać fabuła? Oto dwa pomysły na szybko :)

Czytaj dalej

„Doktor Sen” Stephena Kinga, czyli ciąg dalszy „Lśnienia”

We wrześniu w sprzedaży pojawi się najnowsza książka Stephena Kinga – „Doktor Sen”. Oto kolejny raz mistrz grozy, jak jest nazywany, pokazuje, że w życiu pisarza najważniejsze jest pisanie, a nie sława czy pieniądze.

Piszę o tym, gdyż Stephen King nieustannie wzbudza mój szacunek swoją pracowitością. To człowiek, który od lat jest stale w czołówce najlepiej zarabiających pisarzy świata. Jak podał ostatnio Forbes – od czerwca 2012 roku do czerwca 2013 zarobił ok. 20 milionów dolarów, zaś w poprzednim okresie – prawie drugie tyle, bo 39 milionów dolarów!

Stephen King, którego książki są wydawane od 40 lat (pierwsza jego powieść „Carrie” wyszła w kwietniu 1974 roku), zarobił w swoim życiu setki milionów dolarów. A jednak pisze dalej. Nie spędza czasu np. na imprezowaniu, pływaniu jachtem po świecie czy czytaniu powieści, których dotąd nie miał okazji przeczytać. A przecież mógłby robić to wszystko i wiele innych rzeczy. Nie musi przecież pracować, siadać codziennie przy biurku i kilka godzin pisać. Ale to robi. Dzień w dzień spisuje swoje opowieści.

Czytaj dalej