Tom Hillenbrand: Diabelski owoc – recenzja powieści

Kryminał dla smakoszy – tak reklamowana jest debiutancka powieść Toma Hillenbranda i w pełni na to takie hasło zasługuje. Czytając tę książkę co najmniej kilkukrotnie poczujecie się głodni :-). Jest to również ciekawy przykład, jak można wyróżnić się wśród autorów kryminałów.

Pisałem już wielokrotnie, że pisarz konstruując głównego bohatera powinien dobrze przemyśleć jego życiorys, poznać go i obdarzyć jakąś przeszłością, bowiem charakterystyczny protagonista sprawia nie tylko, że lepiej czyta się daną opowieść, gdyż przejmujemy się jego losem, ale również bardziej zapada on w pamięć.

Czytaj dalej

Bohdan Głębocki: Musza Góra – recenzja powieści

Interesujący debiut Bohdana Głębockiego. Jego powieść Musza Góra to połączenie retro kryminału i fantastyki, którą czyta się z rosnącym zainteresowaniem. Jeśli szukacie niebanalnej historii osadzonej w Poznaniu w latach trzydziestych, to dobrze trafiliście!

Musza Góra to dawne wzniesienie w Poznaniu, na którym do 1804 roku istniał cmentarz żydowski (obecnie jest to m.in. Plac Wolności). To miejsce, a raczej skarb, który jest tutaj ukryty, odgrywa w powieści istotną rolę. Jaką konkretnie? Odpowiedź nie jest taka prosta, bowiem każda nowa informacja, którą serwuje nam autor, rodzi kolejne pytania.

Zaczyna się od mocnego uderzenia. W bestialski sposób ginie człowiek i jego wierny pies. Wygląda jakby rozszarpało ich jakieś dzikie zwierze, ale na mieście mówi się o “wilkołaku”. Jaka jest prawda? Chce to ustalić na własną rękę młody aspirant Andrzej Szubert, który widzi w tym szanse na przyspieszony rozwój swojej kariery w Policji.

Czytaj dalej

Koniec warty Stephena Kinga, czyli ostatnia część trylogii detektywistycznej

Historia emerytowanego detektywa Billa Hodgesa dobiegła końca. Opowieść, która zaczęła się w powieści Pan Mercedes, była kontynuowana w Znalezione nie kradzione, w Końcu warty znajduje swój finał.

Kilkukrotnie pisałem już o Stephenie Kingu i za każdym razem podkreślałem, że uwielbiam jego książki (przeczytałem wszystkie, polecam mój ranking jego powieści) i jestem pod nieustannym wrażeniem pracowitości, sumienności i kreatywności tego pisarza.

„Koniec warty” może nie jest jednym z jego najlepszych dzieł, trzyma jednak poziom. Jest t bowiem dobrze napisana i sprawnie opowiedziana historia detektywistyczna, którą Stephen King skonstruował tak jak umie – czyli z domieszką elementów paranormalnych.

Czytaj dalej

Jorn Lier Horst: Ślepy trop – recenzja powieści

Najnowsza powieść policyjna norweskiego pisarza to dobry przykład kryminału, który z jednej strony oferuje wciągającą i zaskakującą fabułę, zaś z drugiej porusza ważne tematy społeczne, jak np. samotne macierzyństwo. Jeśli sami zastanawiacie się nad napisaniem tego typu powieści, warto sprawdzić, jak robi to Jorn Lier Horst.

„Ślepy trop” to dziesiąta powieść, w której występuje komisarz William Wisting. Tym samym cztery ostatnie z serii są już dostępne w Polsce, mam jednak nadzieję, że części 1-6 również zostaną przetłumaczone kiedyś na język polski, chętnie bym bowiem poznał początki przygód policjanta z Larviku.

Każda tom opowiada inną, zamkniętą historię, choć autor zachowuje ciągłość w życiu osobistym bohaterów i niektóre wydarzenia, do których nawiązują postaci, mogą być nie do końca zrozumiałe dla osób nieznających poprzednich części. Nie przeszkadza to jednak w lekturze, dlatego każdy, kto szuka pasjonującego kryminału na wakacje, koniecznie powinien sięgnąć po „Ślepy trop” norweskiego autora.

Czytaj dalej

Dziewczyna z pociągu, czyli o pułapkach narracji pierwszoosobowej

Debiutancka powieść Pauli Hawkins z 2015 roku okazała się międzynarodowym bestsellerem. Również w Polsce thriller Dziewczyna z pociągu cieszy się sporym zainteresowaniem. I zasłużenie – to ciekawie opowiedziana historia, chociaż nie jest tak dobrą książką, jak się spodziewałem.

„Dziewczyna z pociągu” w licznych recenzjach była ponoć porównywana do „Zaginionej dziewczyny” autorstwa Gillian Flynn z 2012 roku. Można zauważyć pewne podobieństwa, ale niewielkie i wydaje mi się, że takie zestawienie było raczej spowodowane tym, że przed premierą powieści Hawking w kinach wyświetlano film na podstawie książki Flynn. Są to jednak opowieści kładące nacisk na zupełnie co innego i można o nich co najwyżej powiedzieć, że obie pokazują, że „nic nie jest takie, jakie wydawało się na początku”.

Czytaj dalej