Seria Clue, czyli norweskie kryminały dla nastolatków – recenzja

Zagadka salamandry9 września w sprzedaży pojawiły się dwa kryminały z serii Clue wydane przez Smak Słowa. Oba dzieła – Zagadka salamandry i Zagadka zegara maltańskiego – są autorstwa norweskiego pisarza Jorna Liera Horsta, który do 2013 roku pracował jako szef wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold.

Uważam, że kryminały dla młodszych czytelników to ciekawy pomysł. W tym przypadku stworzył je doświadczony pisarz kryminałów dla dorosłych, ale może to być również dobry start dla początkujących pisarzy.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Smak Słowa otrzymałem obie książki do recenzji i przeczytałem je dość szybko. Są to bowiem króciutkie powieści (ok. 165 stron), opowiadające przygody trójki nastolatków (i psa) uczestniczących w sprawach, którymi zajmuje się aktualnie policja – ba, oni wręcz sami je rozwiązują!

Czytaj dalej

Dobra opowieść: Wyspa tajemnic – recenzja książki i filmu

Lubię czytać książki Dennisa Lehane’a, który umiejętnie konstruuje charakterystycznych bohaterów oraz wymyśla wciągające i zaskakujące zarazem fabuły. Dlatego uważam, że każdy fan powieści kryminalnych powinien znać jego twórczość. A także obejrzeć filmy, które powstały na podstawie jego powieści.

Dennis Lehane zasłynął cyklem kryminałów z Partickiem Kenziem i Angelą Gennaro. Pisarz przedstawił tę parę detektywów w swojej debiutanckiej powieści „Wypijmy, nim zacznie się wojna” w 1994 roku. Od tego czasu tandem prywatnych detektywów pojawił się jeszcze w pięciu książkach.

Jeśli nigdy nie czytaliście książek Lehane’a, to może kojarzycie ich adaptacje? Dwie najgłośniejsze ekranizacje to: „Wyspa tajemnic” wyreżyserowana przez Marina Scorsese z Leonardo DiCaprio w roli głównej oraz „Mystic River” („Rzeka Tajemnic”), którą nakręcił Clint Eastwood z udziałem m.in. Seana Penna, Tima Robbinsa i Kevina Bacona.

Czytaj dalej

Ranking książek Raymonda Chandlera

Przeczytałem wszystkie powieści z Philipem Marlowem, prywatnym detektywem stworzonym przez Raymonda Chandlera i polecam je każdemu miłośnikowi kryminałów. Po którą sięgnąć najpierw? Oto mój ranking powieści Raymonda Chandlera.

Raymond Chandler to amerykański pisarz, autor powieści i opowiadań kryminalnych oraz scenarzysta filmowy (ur. 1888 – zm. 1959), który sprawił, że czarny kryminał (tzw. Hardboiled) stał się poważanym gatunkiem literackim.

Stworzył on Philipa Marlowe’a, samotnego prywatnego detektywa z Los Angeles, odważnego, inteligentnego, z ciętym językiem, wiecznie pakującym się w kłopoty, ale stale walczącym o sprawiedliwość, nawet wbrew własnemu interesowi. Nie zarabia dużo, ale jest wierny swoim zasadom.

Czytaj dalej

„Nie mów nikomu” Harlana Cobena, czyli liczy się konsekwencja w pisaniu

Gdy rozmawiam ze znajomymi o karierze pisarza i tym, że nie zawsze debiutancka powieść musi być od razu hitem sprzedaży oraz że warto konsekwentnie tworzyć kolejne opowieści, lubię podawać przykład Harlana Cobena jako twórcy, który nie poddał się po pierwszej, drugiej czy trzeciej książce, lecz pisał dalej, marząc o światowym bestsellerze. I w końcu się doczekał!

Chodzi o „Nie mów nikomu”, dziesiątą powieść w jego dorobku, która zmieniła całkowicie odbiór książek Cobena, a sam autor został okrzyknięty „gwiazdą współczesnego thrillera”. Po sukcesie tej książki wszystkie poprzednie zostały wznowione, a niektóre doczekały się wręcz twardych opraw. Co  więcej, polscy czytelnicy właśnie za sprawą „Nie mów nikomu” zaczęli poznawać twórczość Harlana Cobena.

Gdy wydawnictwo Albatros wypuściło w 2002 roku powieść, od razu ją przeczytałem i byłem zachwycony. Jest to powieść kryminalna, od której trudno się oderwać. Zrobiłem błąd, bo zacząłem czytać ją w środku tygodnia, po pracy, i tak mnie wciągnęła, że kiedy kończyłem, za oknem zaczynało już świtać!

Czytaj dalej

„Znalezione nie kradzione” Stephena Kinga – recenzja książki

Najnowsza powieść Stephena Kinga jest świetna. Jeden z moich ulubionych pisarzy kolejny raz udowadnia, że wciąż potrafi stworzyć wciągającą opowieść, którą jak najszybciej chce się poznać do końca.

Od razu uwaga: choć jest to kontynuacja „Pana Mercedesa” (zobacz recenzję), czyli pierwszej powieści, w której pojawia się emerytowany detektyw Bill Hodges oraz Zabójca z Mercedesa, można sięgnąć po „Znalezione nie kradzione” nawet bez znajomości wcześniejszej historii, mimo licznych nawiązań.

Zaznaczam to, gdyż najnowsza powieść jest lepsza i nie chciałbym, by ktoś się zniechęcił do niej tylko dlatego, że nie zna „Pana Mercedesa”. Mamy do czynienia z samodzielną opowieścią, w której Bill Hodges pojawia się na drugim planie.

Czytaj dalej