„Znalezione nie kradzione” Stephena Kinga – recenzja książki

Najnowsza powieść Stephena Kinga jest świetna. Jeden z moich ulubionych pisarzy kolejny raz udowadnia, że wciąż potrafi stworzyć wciągającą opowieść, którą jak najszybciej chce się poznać do końca.

Od razu uwaga: choć jest to kontynuacja „Pana Mercedesa” (zobacz recenzję), czyli pierwszej powieści, w której pojawia się emerytowany detektyw Bill Hodges oraz Zabójca z Mercedesa, można sięgnąć po „Znalezione nie kradzione” nawet bez znajomości wcześniejszej historii, mimo licznych nawiązań.

Zaznaczam to, gdyż najnowsza powieść jest lepsza i nie chciałbym, by ktoś się zniechęcił do niej tylko dlatego, że nie zna „Pana Mercedesa”. Mamy do czynienia z samodzielną opowieścią, w której Bill Hodges pojawia się na drugim planie.

Czytaj dalej

Coś pożyczonego Emily Giffin, czyli jak ciekawy pomysł zepsuć fatalnym finałem

Książka amerykańskiej autorki bestsellerów to dobry przykład, jak stworzyć historię, która sprawia, że chce się czytać powieść do końca, ale jednocześnie pokazuje, jak można całkowicie zepsuć odbiór historii poprzez niewiarygodny i zupełnie pozbawiony sensu finał.

„Coś pożyczonego” (Something Borrowed) to debiut literacki Emily Giffin, który w sprzedaży pojawił się w 2004 i od razu trafił na listę bestsellerów New York Timesa.

Siedem lat później miała premierę ekranizacja powieści pod tym samym tytułem. Filmu nie oglądałem, dlatego wypowiadam się jedynie co do oryginalnej historii opisanej przez Giffin.

Czytaj dalej

„Droga donikąd” Michała Gołkowskiego – recenzja powieści

Z zainteresowaniem śledzę karierę literacką Michała Gołkowskiego, który zadebiutował dwa lata temu „Ołowianym świtem”, bardzo ciekawą powieścią z uniwersum gry S.T.A.L.K.E.R. W sprzedaży jest już trzecia cześć – „Droga donikąd”.

Pisarz po świetnym debiucie nie osiadł na laurach. Prócz licznych wywiadów i spotkań z czytelnikami, Gołkowski nie przestawał pisać, o czym świadczy fakt, że równo rok po „Ołowianym świcie” wyszedł „Drugi brzeg”, który był kontynuacją przygód Miszy, głównego bohatera.

Sześć miesięcy później w sprzedaży pojawiła się „Droga donikąd”, czyli powrót do przeszłości i przedstalkerskiego życia Miszy. Tym samym Gołkowski uzupełnia naszą wiedzę o najważniejszej postaci cyklu. Czy udanie?

Jak najbardziej!

Czytaj dalej

Ranking książek Lee Childa

Wciągające, dynamiczne, dobrze napisane – tak można scharakteryzować książki Lee Childa. Jeśli więc macie ochotę na świetną powieść sensacyjną, koniecznie sięgnijcie po jakiś tytuł napisany przez tego pisarza. Który konkretnie? Oto lista dziesięciu najlepszych powieści Lee Childa.

Lee Child to pseudonim literacki Brytyjczyka Jima Granta. Zadebiutował on w 1997 roku powieścią „Poziom śmierci”, która od razu uczyniła go sławnym pisarzem. W tej książce po raz pierwszy pojawił się Jack Reacher, były major Żandarmerii Wojskowej Armii Stanów Zjednoczonych.

Reacher ma 195 cm wzrostu, 127 cm w klatce piersiowej i waży między 99 kg a 110 kg.  Jest wysportowany, umięśniony i bardzo silny. Jeśli oglądaliście film „Jednym strzałem” z 2012 roku, na podstawie świetniej książki Childa, widać wyraźnie, że Tom Cruise, wcielający się w Jacka Reachera, nie pasuje do tego opisu, prawda? ;-)

Czytaj dalej

Polecane antyutopie dla nastolatków

Premiera „Dawcy pamięci”, czyli ekranizacji powieści Lois Lowry, to dobra okazja, by przypomnieć kilka innych książek z ostatnich lat opisujących ciekawe wizje przyszłości, w których głównymi bohaterami są nastolatki.

Jeśli szukacie interesującej książki dla młodzieży albo chcecie napisać powieść, w której zaprezentujecie własną wizję przyszłości, zobaczcie najpierw, jak zrobili to inni. Oto tytuły, w których główną bohaterką jest szesnastolatka, siedemnastolatka i osiemnastolatka :-)

Najpierw jednak jedna uwaga: polecane powieści są napisane pod kątem młodzieży, dlatego na próżno w nich szukać analizy socjologicznej czy politologicznej, są to bowiem przede wszystkim opowieści miłosne, które dzieją się w dość ponurych czasach, gdzie to Rząd, a nie jednostki, decyduje o ich losie. Jak do tego doszło było dla autorów już mniej ważne.

Czytaj dalej