Polska powieść parlamentarna, którą chciałbym przeczytać

Lubię czytać i oglądać historie dotyczące władzy, polityki i prawa. Uważam, że jeśli są one dobrze skonstruowane i napisane, potrafią dostarczyć nie tylko sporych emocji, ale również wiele ciekawych informacji. Szczególnie, jeśli chodzi o powieść parlamentarną.

Google na hasło „powieść parlamentarna” zwraca tylko 9 wyników, widać więc, że ten termin nie jest używany do określania książek. Myślę jednak, że ten termin dobrze oddaje pomysł, który chciałbym wam przedstawić.

Chodzi bowiem o napisanie powieści, która prócz dobrej historii, miałaby także walory edukacyjne, czyli objaśniała jak działa proces legislacyjny w Polsce.

Podam dwa przykłady – „Ryzykowna gra” Brada Meltzera, thriller osadzony w systemie prawnym USA oraz powieść „Pierwszy między równymi” Jeffrey’a Archera, która opisuje brytyjski system parlamentarno-gabinetowy.

Czytaj dalej

Co powinna zawierać umowa z wydawnictwem?

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Napisaliście powieść, zredagowaliście ją i wysłaliście do różnych wydawnictw. Po pewnym czasie jedno z nich odpowiedziało i chce z wami podpisać umowę. Świetna wiadomość! Zadbajcie jednak o swoje interesy.

Przed podpisaniem umowy, najlepiej poprosić osobę z wydawnictwa, by najpierw przesłała wam jej projekt. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, że pierwszy raz widzicie dokument dopiero na spotkaniu. Dzięki temu będziecie mogli na spokojnie przeanalizować warunki umowy i skonsultować jej treść z prawnikiem, najlepiej takim, który zna się na prawie autorskim.

Najgorsze, co możecie zrobić, to podpisać umowę bez sprawdzenia, czy wszystko jest z nią w porządku z punktu widzenia waszych interesów. Dlaczego? Ponieważ umowa to dwustronne porozumienie, po którego podpisaniu wszelkie postanowienia w nim zawarte są obowiązujące. Nie ma zatem później tłumaczenia, że czegoś nie zrozumieliście albo interpretowaliście to w inny sposób i dlatego nie zgadzacie się na coś. Na zgłaszanie wątpliwości i negocjacje warunków jest czas przed podpisaniem umowy.

Czytaj dalej

Dobry thriller sądowy w polskich realiach

Fot. StockMonkeys.com/CC BY 2.0/Flickr.com

Przeczytałem ostatnio kilka amerykańskich thrillerów prawniczych i zacząłem się zastanawiać, czy w polskich realiach byłaby możliwość stworzenia wciągającej, dynamicznej opowieści rozgrywającej się w sądzie? Wydaje mi się, że byłoby trudno.

Nie znam żadnego polskiego dreszczowca sądowego. Jeśli taki znacie, będę wdzięczny za informację i podanie tytułu. Chętnie przeczytam i zobaczę, jak autor poradził sobie z wpasowaniem opowieści w ramy systemu prawnego w Polsce.

Proszę wstać, Sąd idzie!
Łatwiej napisać książkę o działaniu prokuratury albo o procesie legislacyjnym w Polsce. Ale gdyby skupić się na potyczkach na sali sądowej, to jak mogłaby wyglądać fabuła? Oto dwa pomysły na szybko :)

Czytaj dalej