Powieść z historią w tle, czyli o „Marynarce” Mirosława Tomaszewskiego – recenzja

Jeśli interesujecie się wybranym okresem historycznym i zastanawiacie się, w jaki sposób zdobytą wiedzę wykorzystać w swojej powieści, zobaczcie, jak zrobił to Mirosław Tomaszewski w niedawno wydanej powieści „Marynarka”, dotyczącej wydarzeń z grudnia 1970 roku.

Zaczyna się jak u Alfreda Hitchcocka – potężnym trzęsieniem ziemi. W Sylwestra do mieszkania umierającego na raka starszego mężczyzny włamuje się dwóch zbirów. Grożąc właścicielowi żądają od niego starej koperty oznaczonej symbolem ZO171270. Ten nie ma pojęcia, o co chodzi, ale przekazuje im to, czego chcą, byle tylko zostawili go w spokoju. Ci jednak zabijają świadka.

Początek powieści jest mocny i rodzi w czytelniku sporo pytań: co to za koperta, kto zlecił zabójstwo, dlaczego stała się taka cenna? Liczymy, że wkrótce się tego dowiemy. W końcu Hitchcock mówił, że najpierw ma być trzęsienie ziemi, a potem napięcie ma stale wzrastać.

Tak się jednak nie dzieje.

Czytaj dalej

Ołowiany świt i Ślepa plama – dwie historie w uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a

Decydując się osadzić swoją opowieść w stworzonym przez kogoś świecie (np. Metro 2033 czy wspomniany wyżej S.T.A.L.K.E.R) musicie zdawać sobie sprawę, że od razu będziecie porównywani do innych twórców. Tym bardziej należy zainwestować czas w okres przygotowywania się do pisania powieści i stworzyć wiarygodnego bohatera, a później ciekawą opowieść.

Kilkukrotnie już podkreślałem, że protagonista, główny bohater książki, jest jednym z najważniejszych składników dobrej powieści. Czytelnika musi zaciekawić jego historia, dlaczego tak kluczowe jest stworzenie biografii najważniejszej postaci. Nie musicie całej umieszczać potem w książce, ale wy, jako twórcy bohatera, powinniście wiedzieć, kim jest, jak wygląda, co lubi, jak się zachowuje, itp. (po więcej informacji odsyłam do wpisu „Czy twój bohater ma CV?”).

Piszę o tym, gdyż ostatnio przeczytałem dwie powieści osadzone w uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a, które są do siebie dość zbliżone jeśli chodzi o sposób opowiadania historii, jednak kilka elementów sprawiło, że jedną polecam, drugą zaś niekoniecznie.

Czytaj dalej

Top 10: ranking książek Johna Irvinga

Fot. Elke Wetzig/CC-BY-SA/Wikipedia

Jednym z moim ulubionych pisarzy jest amerykański pisarz John Irving, którego twórczość czytam od ponad dekady i z niecierpliwością czekam na kolejne dzieła jego autorstwa. Jeśli zastanawiacie się, które z nich warto przeczytać w pierwszej kolejności, oto moja lista najlepszych książek Irvinga.

Twórczość Irvinga składa się z opowieści tragikomicznych, które wzruszają, rozśmieszają, wywołują smutek, a także skłaniają do myślenia. Pełne są barwnych postaci i wydarzeń, które – nawet po latach – trudno zapomnieć. W swoich powieściach porusza tematykę dojrzewania, seksualności, rodziny i relacji międzyludzkich.

Uważam, że jest to autor, którego książki zdecydowanie warto przeczytać. Dlatego z jego bibliografii wybrałem dziesięć powieści i zachęcam do przeczytania jeśli nie wszystkich, to przynajmniej kilku z nich. Poniżej tłumaczę dlaczego.

Czytaj dalej

Poradnik pisania: „Jak pisać? Pamiętnik rzemieślnika” – Stephen King – recenzja

Jeśli miałbym wybrać jeden tytuł wśród poradników pisania, który każdy początkujący pisarz powinien przeczytać, byłby to Jak pisać? Pamiętnik rzemieślnika autorstwa Stephena Kinga. Nawet osoby, które nie lubią twórczości króla horroru i nie interesują się jego życiem, fragmenty poświęcone warsztatowi i technikom pisania powinni jednak znać. Obowiązkowo.

Kilkukrotnie pisałem już o Stephenie Kingu (oto lista tekstów), gdyż uważam, że jest to jeden z najciekawszych żyjących pisarzy, który większość swojego czasu poświęca pisaniu i tworzeniu niezwykłych opowieści.

Moim zdaniem to prawdziwy rzemieślnik i pasjonat słowa, mistrz od którego każdy pisarz powinien się uczyć. Dlatego cieszę się, że Stephen King zdecydował się w 200o roku wydać „Jak pisać?”, a wydawnictwo Prószyński i S-ka właśnie teraz kolejny raz zrobiło dodruk. Warto kupić, póki jeszcze jest w księgarniach :-)

Czytaj dalej

Warto przeczytać: Bez mojej zgody – Jodi Picoult – recenzja powieści

Amerykańska autorka ponad dwudziestu powieści stawia swoich bohaterów w sytuacjach, w których nie ma prostych rozwiązań. Zadaje przy tym pytania, na które trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Doskonałym tego przykładem jest książka Bez mojej zgody.

Co zrobiłbym w identycznej sytuacji? Czy zdecydowałbym się postąpić tak, jak bohater powieści? Jak bym zareagował jako rodzic? Podczas lektury będziecie zadać sobie podobne pytania i zastanawiać się nad opisywanymi wydarzeniami.

Powieść, będącą jedenastą w bibliografii Picoult, warto jednak poznać z kilku powodów. Jest dobrze napisana, opowiada ciekawą historię, ma wyrazistych bohaterów i wykorzystuje wieloosobową narrację tak umiejętnie, że każdy, kto chce zastosować ją w swojej powieści, powinien przeanalizować, w jaki sposób zrobiła to Jodi Picoult.

Czytaj dalej