Almost Human, czyli jak ciekawie wykorzystać w opowieści kryminalnej nowe technologie

Rok temu (dokładnie 17 listopada) w Stanach Zjednoczonym miał premierę nowy serial kryminalny osadzony w niedalekiej przyszłości. Zatytułowany jest „Almost Human” i stanowi dobre źródło inspiracji, jak tworzyć zaskakujące zagadki kryminalne, w których technologia odgrywa kluczową rolę.

Serial, stworzony przez J.H. Wymana na zamówienie telewizji FOX, rozgrywa się w 2048 roku. Dwójka głównych bohaterów to policjanci – detektyw John Kennex (w tej roli Karl Urban) i android o imieniu Dorian (gra go Michael Ealy).

„Almost Human” podoba mi się z kilku powodów – ma ciekawe postaci, dużo ironii i humoru oraz bardzo interesujące sprawy kryminalne, w których – jak się okazywało – do popełnienia przestępstwa w dużej mierze była wykorzystywana zaawansowana technologia. Do tego wiarygodnie rozwija się relacja między początkowo niechętnie nastawionym do partnera detektywem, a androidem.

Czytaj dalej

Niech bohater ponosi konsekwencje swoich decyzji – przykład z „Gry o tron”

Fot. HBO

Tworząc swoją opowieść warto sprawić, by przełomowe dla rozwoju fabuły momenty  wynikały z zachowania któregoś z głównych bohaterów. Jak to dobrze zrobić? Zobaczcie na przykładzie sceny z „Gry o tron”, którą najpierw opisał George R. R. Martin, a następnie zekranizowali twórcy serialu.

Jest to o tyle świetny przykład, gdyż ta sama scena w książce i w serialu różni się jedynie w kilku szczegółach, ale to one właśnie sprawiły, że filmową narrację uważam za lepiej poprowadzoną. Dlaczego – o tym poniżej.

Co ciekawe – scenariusz akurat do tego odcinka (ósmego z pierwszego sezonu) napisał sam George R. R. Martin!

Czytaj dalej

Jak zarabiać na powieści w internecie

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Piszesz regularnie książkę i od razu publikujesz fragmenty w sieci? Jeśli zastanawiasz się, w jaki sposób zacząć zarabiać na blogu literackim, zobacz moje propozycje.

Ostatnio z dużym zainteresowaniem obejrzałem pierwszy sezon serialu telewizyjnego „Elementary”. Jest to amerykańska wariacja na temat przygód Sherlocka Holmesa, któremu partneruje dr Joan Watson.

Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do takiego przerobienia bohaterów stworzonych przez  sir Arthura Conan Doyle’a, ale przekonała mnie genialna (nie waham się użyć tego słowa) gra Jonny’ego Lee Millera, który w sposób niezwykle sugestywny pokazuje, jak mógłby zachowywać się, wysławiać i działać człowiek obdarzony błyskotliwym, genialnym umysłem, który jednocześnie pozbawiony jest wszelkich zahamowań, które narzuca społeczeństwo.

Czytaj dalej

Wykorzystywanie schematów fabularnych, czyli co łączy twórcę serialu Breaking Bad z autorką Ani z Zielonego Wzgórza

Planując powieść początkujący pisarz może mieć obawę, że rozwój wydarzeń przypomina mu znaną książkę, serial czy film. Nie szkodzi! Nie ma nic złego w tym, że twórca opiera swoją historię na znanym schemacie fabularnym.

Sama konstrukcja fabuły bowiem jeszcze o niczym nie świadczy, gdyż liczy się, w jaki sposób wypełnicie go treścią.

Dlatego z tego samego schematu mogą powstać diametralnie różne opowieści – takie, których w pierwszej chwili w ogóle byście nie zestawili ze sobą, jak np. powieść „Błękitny zamek” z 1926 roku autorstwa Lucy Maud Montgomery i współczesny serial „Breaking Bad”.

Czytaj dalej

Jak pokazać charakter postaci na przykładzie serialu „House of Cards” oraz książki „Strefa śmierci”

Gdy obejrzałem pierwsze dwie minuty serialu ‚House of Cards’ od razu przypomniałem sobie prolog książki Stephena Kinga ‚Strefa śmierci’. Są to bowiem dwa doskonałe przykłady, jak można świetnie zaprezentować cechy bohatera wykorzystując do tego… psa.

Charakter postaci powinien wynikać z jej czynów. Patrząc/czytając, co robi dana osoba możemy wywnioskować, kim jest, jakie są jej cechy, jak się może zachować w danej sytuacji, itp. To właśnie wewnętrzna spójność sprawia, że jedne postaci wydają nam się autentyczne, podczas gdy inne – niekoniecznie. Więcej piszę o tym m.in. w tekstach „Emocje są najważniejsze”, „Czy twój bohater ma CV?” czy przytaczając rady Ernesta Hemingway’a.

Należy jednak charakter bohatera uwypuklić poprzez konkretny czyn, a nie tylko opis. Samo napisanie „jest bezwzględny”, „okrutny”, „kłamliwy” jeszcze o niczym nie świadczy. Pokażcie to!

Czytaj dalej
12