Jak nie opisywać swoich bohaterów

fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Wpadła mi w ręce powieść, która od pierwszej strony pokazuje, jak pisarz nie powinien charakteryzować postaci. Powiem krótko – pisząc własną powieść nie róbcie tak, nie stosujcie porównań na wzór tych poniżej.

Tworzenie postaci, które zapadną w pamięć i sprawią, że przejmiemy się ich losem, jest trudnym zadaniem. Warto jednak poświęcić czas podczas zbierania informacji do swojej książki i rozpisać życiorysy głównych bohaterów. A potem należy umiejętnie zaprezentować je czytelnikom.

Czytaj dalej

Warsztat pisarza: jak stworzyć wiarygodny finał?

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Zdarza wam się, że czytając książkę lub oglądając film, zaczynacie kibicować nie głównemu bohaterowi, lecz jego przeciwnikowi? Albo w trakcie opowieści dochodzicie do wniosku, że protagonista powinien przegrać, a gdy będzie inaczej, to tylko dlatego, że tak chciał autor?

Jeżeli macie takie myśli, wynika to z błędów konstrukcyjnych fabuły. Co musi zrobić twórca, by to naprawić? Czasami wystarczy zrobić niewielką poprawkę w narracji, by zmienił się odbiór całości. Czytelnik ma bowiem z założenia kibicować głównemu bohaterami, przejmować się jego wyborami i czynami, by chciał dowiedzieć się, jak cała opowieść się skończy.

Wymaga to od pisarza przemyślenia nie tylko biografii bohatera (zobacz tekst: „Czy twój bohater ma CV?„), ale również poszczególnych scen, które uwypuklą najważniejsze cechy charakteru protagonisty i wyjaśnią jego cel i motywacje.

Czytaj dalej

Twórcze przetworzenie cudzego pomysłu

Gothic UniverseW miesięczniku CD-Action (nr 10/2014) ukazał się artykuł zatytułowany Od zera do bohatera, w którym Aleksander „Cross” Borszowski przybliża historię gry action role-playing „Gothic”. Jest to o tyle ciekawy tekst dla twórców opowieści, gdyż pokazuje, w jaki sposób można się zainspirować czyimś pomysłem i przerobić go dla własnych potrzeb.

Założyciele firmy Piranha Bytes chcieli stworzyć świat bez elfów, kransoludków i innych postaci znanych z literatury fantasy. „Miało być mrocznie. Niebezpiecznie. Ponuro. Wiarygodnie. Problem tkwił w tym, że jako developerzy z małego i zupełnie nieznanego studia musieli ograniczyć ambicje względem skali projektu. Potrzebowali więc pretekstu, który pozwoliłby umiejscowić akcję gry w stosunkowo niewielkiej przestrzeni” – pisze  Borszowski.

I znaleźli.

Czytaj dalej

Nowy bohater w Świecie Dysku, czyli kilka słów o Moiście von Lipwigu

Świat Dysku Terry’ego Pratchetta, który istnieje od ponad trzydziestu lat, stale się rozwija. W ostatniej dekadzie przeżył on m.in. rozkwit poczty, sektora bankowego oraz – całkiem niedawno – rewolucję przemysłową. Pomógł w tym bohater o imieniu Moist von Lipwig.

Terry Pratchett jest niezwykłym pisarzem, w Polsce ma dodatkowo niebywałe szczęście, że tłumaczem jego książek jest rewelacyjny Piotr W. Cholewa.

Pierwsza powieść z cyklu – „Kolor magii” – wyszła w 1983 roku (u nas w 1994r.). Ostatni tom, czterdziesty – zatytułowany „Para w ruch” – w Polsce ukazał się w maju tego roku. Jest to jednocześnie trzecia część przygód  Moista von Lipwiga, który zadebiutował w „Piekle pocztowym” w 2004 r. (w Polsce w 2008r.).

Czytaj dalej

Jakie imiona nadać swoim postaciom?

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Wybór imienia dla głównego bohatera, jak również dla pozostałych osób pojawiających się w waszej opowieści, z pozoru wydaje się łatwy. Warto jednak poświęcić więcej uwagi temu procesowi i wybrać przemyślane imię. Z kilku powodów.

Od razu zastrzegę, że nie zamierzam rozważać tutaj wpływu twórczości J. R.R. Tolkiena czy Roberta E. Howarda na kolejnych pisarzy fantasy, którzy zaczęli wymyślać podobnie brzmiące imiona. Chodzi mi bowiem o bardziej generalne uwagi, które – mam nadzieję – pozwolą wam uniknąć niespodzianek czy wręcz przykrości w przyszłości.

Czytaj dalej