„Autor, Autor”, czyli fabularyzowana biografia Henry’ego Jamesa

Interesuje was jakaś osoba (np. Henry James), ale nie zamierzacie pisać jej biografii, gdyż nie chcecie porzucać fikcji na rzecz literatury faktu? Wyjściem jest stworzenie biografii fabularyzowanej. Oto doskonały przykład książki z tego gatunku – „Autor, Autor” Davida Lodge’a.

Henry James – pisarz, który żył w latach 1843-1916, autor wielu powieści, w tym najsłynniejszej zatytułowanej „Portret damy”. Oto suche fakty. Chcecie wiedzieć więcej? Odsyłam np. do którejś z jego biografii. Wiem jednak, że sięgną po nią jedynie nieliczni.

Jak inaczej dowiedzieć się kim właściwie był Henry James, jakie miał ambicje, obawy czy troski? Tutaj z pomocą przychodzi David Lodge, pisarz brytyjski i były wykładowca literatury angielskiej, który napisał sfabularyzowaną powieść biograficzną „Autor, Autor”.

Czytaj dalej

Almost Human, czyli jak ciekawie wykorzystać w opowieści kryminalnej nowe technologie

Rok temu (dokładnie 17 listopada) w Stanach Zjednoczonym miał premierę nowy serial kryminalny osadzony w niedalekiej przyszłości. Zatytułowany jest „Almost Human” i stanowi dobre źródło inspiracji, jak tworzyć zaskakujące zagadki kryminalne, w których technologia odgrywa kluczową rolę.

Serial, stworzony przez J.H. Wymana na zamówienie telewizji FOX, rozgrywa się w 2048 roku. Dwójka głównych bohaterów to policjanci – detektyw John Kennex (w tej roli Karl Urban) i android o imieniu Dorian (gra go Michael Ealy).

„Almost Human” podoba mi się z kilku powodów – ma ciekawe postaci, dużo ironii i humoru oraz bardzo interesujące sprawy kryminalne, w których – jak się okazywało – do popełnienia przestępstwa w dużej mierze była wykorzystywana zaawansowana technologia. Do tego wiarygodnie rozwija się relacja między początkowo niechętnie nastawionym do partnera detektywem, a androidem.

Czytaj dalej

W jaki sposób Dean Koontz postawił wszystko na jedną kartę i wygrał – oto kulisy powstania „Nieznajomych”

Lubię, gdy autorzy publikują posłowia do swoich książek, w których przedstawiają kulisy powstania danego dzieła. Można wiele się z nich dowiedzieć i wyciągnąć wnioski dla siebie. Dlatego polecam zapoznać się z tym, co Dean Koontz napisał na końcu „Nieznajomych”, swojego pierwszego bestsellera w twardej oprawie.

Książki Deana R. Koontza to przede wszystkim thrillery i horrory. Łącznie bibliografia Koontza liczy ponad pięćdziesiąt tytułów. Od początku kariery Koontz robił to, co kocha i co pozwalało mu płacić rachunki, czyli pisał, pisał i jeszcze raz pisał.

I choć kilka jego powieści (m.in. „Szepty”, „Ziarno demona” czy „Klucz do północy”) sprzedało się w nakładzie przekraczającym milion egzemplarzy, pisarz przez wydawców postrzegany był wyłącznie jako twórca powieści kieszonkowych, tzw. paperbacków.

Na koncie miał już prawie dwadzieścia książek, gdy postanowił inaczej podejść do swojej kariery literackiej.

Czytaj dalej

Twórcze przetworzenie cudzego pomysłu

Gothic UniverseW miesięczniku CD-Action (nr 10/2014) ukazał się artykuł zatytułowany Od zera do bohatera, w którym Aleksander „Cross” Borszowski przybliża historię gry action role-playing „Gothic”. Jest to o tyle ciekawy tekst dla twórców opowieści, gdyż pokazuje, w jaki sposób można się zainspirować czyimś pomysłem i przerobić go dla własnych potrzeb.

Założyciele firmy Piranha Bytes chcieli stworzyć świat bez elfów, kransoludków i innych postaci znanych z literatury fantasy. „Miało być mrocznie. Niebezpiecznie. Ponuro. Wiarygodnie. Problem tkwił w tym, że jako developerzy z małego i zupełnie nieznanego studia musieli ograniczyć ambicje względem skali projektu. Potrzebowali więc pretekstu, który pozwoliłby umiejscowić akcję gry w stosunkowo niewielkiej przestrzeni” – pisze  Borszowski.

I znaleźli.

Czytaj dalej

Najpierw wakacyjna szkoła pisania, potem konkurs literacki

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

„Wysokie Obcasy” postanowiły podczas letnich miesięcy przeprowadzić na swoich łamach literacki kurs, by nauczyć czytelników, jak pisać o swoim życiu. Redakcja zachęca, aby zdobytą wiedzę od razu wykorzystać w praktyce – pisząc tekst na konkurs.

Co sobotę „wykłada” inny pisarz. Pierwszą lekcję przeprowadził Janusz Rudnicki, autor książek „Męka kartoflana”, „Chodźcie, idziemy”, „Śmierć czeskiego psa” czy „Trzy razy tak!”. Kolejną – Sylwia Chutnik, potem ma być m.in. Tomasz Piątek i Mariusz Szczygieł.

Artykuły, mające być z założenia poradami, są krótkie i niestety mało konkretne, jak na razie. Bardziej króluje w nich forma, niż treść, a powinno być przecież odwrotnie.

Czytaj dalej