Umarli mają głos: Prawdziwe historie Marka Krajewskiego i Jerzego Kaweckiego

Jak pracuje medyk sądowy w Polsce? Czy w naszym kraju również zdarzają się wstrząsające i zaskakujące zbrodnie? W jaki sposób zostaje schwytany morderca? Poznajcie dwanaście prawdziwych historii, które powinien poznać każdy pisarz planujący napisać kryminał bądź thriller osadzony w polskich realiach. Oto recenzja książki Umarli mają głos: Prawdziwe historie.

Najpierw jedno zdanie o autorach: doktor Jerzy Kawecki to patolog, biegły sądowy, wykładowca w Katedrze i Zakładzie Medycyny Sądowej na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, zaś Marek Krajewski jest autorem licznych kryminałów (polecam serię z Eberhardem Mockiem).

Autorzy znają się od kilkunastu lat, przyjaźń rodziła się stopniowo, wraz z kolejnymi konsultacjami i poradami, których potrzebował Krajewski podczas pisania powieści.

Czytaj dalej

Warsztat pisarza: Poznaj gatunek, w którym chcesz pisać

Fot. CollegeDegrees360/CC BY-SA 2.0/Flickr.com

Jedni uważają, że decydując się napisać powieść w danym gatunku należy najpierw poznać najważniejsze książki należące do danego nurtu literackiego, z kolei drudzy rozmyślnie omijają wszelkie tytuły z kanonu, by się nie inspirować. Uważam, że rację mają ci pierwsi. Należy czytać innych.

Poruszam ten temat po przeczytaniu relacji ze spotkania w Sopocie z Mariuszem Czubajem i Markiem Krajewskim, którzy opowiedzieli o pracy nad wspólnymi książkami. Napisali bowiem razem dwa kryminały – „Aleję samobójców” i „Róże cmentarne” – w których głównym bohaterem jest nadkomisarz Jarosław Pater.

Czytaj dalej

Fascynujące lata trzydzieste

Okładka książki: "Dobre wychowanie" - Amor TowlesW jakim okresie umieścić swoją powieść? Ciekawie mówi o tym pisarz Amor Towles, autor  „Dobrego wychowania”.

Amor Towles zadebiutował w 2011 roku powieścią „Dobre wychowanie” (w Polsce wydał ją w tym roku Znak), która momentalnie trafiła na listę bestsellerów. Pisarz opowiada w niej historię osadzoną na Manhattanie w okresie Wielkiego Kryzysu.

Nowy Jork lat 30. sobie wymyśliłem” – twierdzi pisarz w rozmowie z Magdaleną Lankosz w „Wysokich Obcasach” (nr 13/2013) i dopowiada: „Lata 30. są fascynujące i pewnie przyjemną przygodą byłoby wgryzienie się w historie miasta tamtych czasów, ale mnie były one potrzebne do czegoś innego. Tworzyły moim zdaniem idealny dystans dla pisarza realistycznej powieści obyczajowej”.

Czytaj dalej