Dziesięć polecanych powieści Stephena Kinga

Stephen King - "Bastion" - okładka książkiStephen King to według mnie jeden z najciekawszych żyjących pisarzy na świecie i niewątpliwie jeden z najbardziej pracowitych. Od ponad piętnastu lat z wielką przyjemnością czytam jego powieści i zbiory opowiadań i za każdym razem jestem pod wrażeniem jego niezwykłej wyobraźni i umiejętności pisarskich. Dlatego zapewniam, że jeszcze nie raz będę o nim pisał :).

Nie każda powieść Kinga podobała mi się, jednak większość z jego ponad 50 opublikowanych dzieł uważam za godne polecenia każdemu, kto chce przeczytać dobrą opowieść.

Za co uwielbiam Stephena Kinga? Za jego pracowitość. Za miłość do słowa pisanego. Za to, że każda jego książka niesie coś nowego, i jest nie do podrobienia. Niektórzy zarzucają mu słowolejstwo (inni wręcz grafomanię), jednak styl Kinga sprawia, że podczas lektury powoli tworzy się niesamowity klimat, a spomiędzy słów zaczynają wyrastać bohaterzy z krwi i kości. Stworzone przez niego historie bez wątpienia pamięta się bardzo długo.

Czytaj dalej

Czy pisarz w Polsce to zawód na pełen etat?

Monety

Copyright (c) 123RF Stock Photos

„Z czego żyją artyści?” – takie pytanie zadaje Edwin Bendyk w tekście opublikowanym w tygodniku „Polityka” (nr 11/2013), w którym opisuje m.in. jak wygląda sytuacja materialna polskich twórców. Mnie oczywiście najbardziej zaciekawił fragment dotyczący pisarzy.

Żyć z otrzymywania tantiem to marzenie chyba każdego twórcy. Jednak tylko nieliczni są w stanie to osiągnąć. Edwin Bendyk podaje m.in. statystyki dla muzyków. W ubiegłym roku ZAiKS wypłacił pojedynczemu autorowi tantiemy w wysokości blisko 1,4 miliona złotych! Super, prawda? Jednak to tylko piękny wyjątek, którym zapewne każdy z nas chciałby być.

Czytaj dalej

Czy twój bohater ma CV?

Bohater i jego CV

Copyright (c) 123RF Stock Photos

Każdy z nas ma swoją historię. Zapytany o rodzinę, dzieciństwo, wykształcenie czy poglądy jest w stanie odpowiedzieć. To samo powinno tyczyć się tworzonych bohaterów.

Jasne, w większości przypadków fabuła dotyczy tylko pewnego wycinka z życia protagonisty, a nie zaczyna się od  jego narodzin i kończy w dniu śmierci. Po co więc wymyślać te wszystkie szczegóły?

Otóż po to, by móc lepiej zrozumieć osobę, którą powołujecie do życia, a co za tym idzie tak prowadzić narrację, by jej czyny wynikały z tego, w co wierzy i z tego, kim jest. Chodzi o to, by w trakcie czytania ktoś nie pomyślał o waszym bohaterze „on na pewno by tego nie zrobił!”

Czytaj dalej

Dlaczego opowiadamy historie?

Pisarz

Copyright: Istockphoto.com

Simon Sinek to znany mówca motywacyjny, który – w skrócie -  stara się inspirować ludzi, by robili rzeczy, o których marzą. Uczy także menedżerów i przedstawicieli najróżniejszych organizacji, jak motywować innych do działania. Sinek w ramach swojej strony Start With Why wysyła  newsletter „Notes to inspire” z cytatami skłaniającymi do myślenia. Jeden z nich zainspirował mnie do napisania tej notki :)

Brzmi on: „Stories are attempts to share our values and beliefs. Story telling is only worthwhile when it tells what we stand for, not what we do”.

Zacząłem się zastanawiać, czy pisarze wymyślając opowieść pytają siebie, dlaczego w ogóle chcą ją opisać? Co sprawiło, że zamierzają poświęcić jej swoją energię i czas?

Czytaj dalej

Pisarz nie powinien forsować swojej osoby na pierwszy plan

"Dobre wychowanie" - Amor Towles - okładka książkiTak uważa Amor Towles, którego debiutancka powieść ”Dobre wychowanie” z 2011 roku, osadzona w Nowym Jorku lat 30., momentalnie trafiła na listę bestsellerów.

Pisarz powiedział to podczas rozmowy z Magdaleną Lankosz, opublikowaną w „Wysokich Obcasach” (nr 13/2013). Polecam wszystkim ten ciekawy wywiad, w którym Towles opowiada o swoim życiu i książce. Mnie szczególnie zainteresował fragment  dotyczący warsztatu pisarza. W pewnym momencie pada pytanie, dlaczego zdecydował się opowiedzieć historię z punktu widzenia kobiety (dla nieznających powieści, wyjaśniam, że główną bohaterką jest młoda dziewczyna imieniem Katey).

Instynkt” – opowiada autor „Dobrego wychowania”  – „Kiedy wymyśliłem pierwszą scenę, zobaczyłem mężczyznę na zdjęciu i kobietę patrzącą na zdjęcie. Wiedziałem, że to ona opowie tę historię. Nigdy nie wziąłem pod uwagę innej wersji zdarzeń. Napisałem wcześniej sporo opowiadań z wielu perspektyw: dzieci, starców, białych, czarnych, bogatych i biednych. Wywodzę się z tradycji narracyjnej, w której pisarz nie powinien forsować swojej osoby na pierwszy plan. Powinien powoływać do życia innych ludzi, a nie wałkować własne życie na kartach powieści. Czy z twórczości Szekspira da się wyczytać jego osobowość?” – pyta pisarz.

Czytaj dalej