Co to znaczy piękny styl? Recenzja poradnika Stevena Pinkera

Oto przewodnik człowieka myślącego po sztuce pisania XXI wieku – tak wydawnictwo Smak Słowa reklamuje na okładce książkę Stevena Pinkera – Piękny styl. Bez dwóch zdań, warto sięgnąć po tę pozycję!

Dlaczego? Jest to bowiem poradnik nie tylko dobrze napisany, ale również opierający się na licznych badaniach naukowych.

W końcu autorem jest Steven Pinker, psycholog, kognitywista, wykładowca na Harvardzie, autor kilkunastu książek, w tym „Jak działa umysł” oraz „Tabula rasa. Spory o naturę ludzką” (oprócz „Pięknego stylu”, tylko te dwie zostały przetłumaczone na język polski).

Co więcej, Pinker ma dar klarownego objaśniania zagadnień, dzięki czemu mamy do czynienia z niezwykłą książką, która skłania do wielu przemyśleń nie tylko na temat własnego stylu pisania, ale również jakości tworzonych tekstów w ogóle.

Czytaj dalej

Szkoła Mistrzów Pióra, czyli studia podyplomowe z kreatywnego pisania

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

W połowie października na warszawskiej uczelni Collegium Civitas rusza II edycja studiów podyplomowych o nazwie Szkoła Mistrzów Pióra. Uważam, że jest to ciekawa oferta na osób, które zastanawiają się nad karierą literacką i chcą poszerzyć zarówno swoją wiedzę dotyczącą warsztatu pisarza, jak i umiejętności tworzenia dobrych opowieści.

Sam jestem absolwentem Collegium Civitas i dobrze wspominam zajęcia, wykładowców, jak i atmosferę panującą na tej uczelni. Dlatego, gdy przez przypadek trafiłem na ogłoszenie studiów podyplomowych dotyczących kreatywnego pisania organizowanych przez „moją” uczelnię, musiałem o tym napisać :-).

Szczególnie, że – jak napisano na oficjalnej stronie – „celem jest przygotowanie świadomych procesu twórczego, rzemiosła pisarskiego, języka, talentu oraz wyobraźni: prozaików, poetów, dramatopisarzy, scenarzystów oraz dziennikarzy”.

Co ważne, przewidziano dużo warsztatów. I całe szczęście! Nie wyobrażam sobie bowiem innej nauki, niż poprzez wykorzystywanie wiedzy teoretycznej od razu w praktyce, czyli pisanie, pisanie i jeszcze raz pisanie. Na każde zajęcia należy coś stworzyć, a następnie zaprezentować swoje dzieło prowadzącym oraz pozostałym uczestnikom spotkania. Myślę, że to może być dobry sposób na mobilizację.

Czytaj dalej

Czy istnieje odpowiedni moment na pisanie?

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Jedni pisarze tworzą rano, drudzy w środku dnia, zaś inni siadają do pisania dopiero w godzinach wieczornych albo wręcz w nocy. Wszystko zależy od indywidualnych preferencji danej osoby. Ważniejsze jest, by robić to regularnie, dlatego uważam, że nie ma czegoś takiego jak odpowiedni moment do pracy – istnieje jedynie determinacja, by nie odkładać pisania na później.

Łatwo powiedzieć „dzisiaj brak mi weny”, „nie mam nastroju”, „czekam na natchnienie”. Trudniej po prostu siąść i – nawet jeśli nic początkowo nie napiszemy – raz za razem próbować stworzyć jedno zdanie, akapit, scenę. Potem – jeśli nam się nie spodoba – skasować ten fragment i zacząć od nowa.

Ważne, by próbować! Zniechęcić się bardzo łatwo, rozproszyć czy zająć się kompletnie czymś innym. Trudniej pokonywać rosnącą frustrację i dalej starać się napisać dalszy ciąg naszej opowieści.

Czytaj dalej

Coś pożyczonego Emily Giffin, czyli jak ciekawy pomysł zepsuć fatalnym finałem

Książka amerykańskiej autorki bestsellerów to dobry przykład, jak stworzyć historię, która sprawia, że chce się czytać powieść do końca, ale jednocześnie pokazuje, jak można całkowicie zepsuć odbiór historii poprzez niewiarygodny i zupełnie pozbawiony sensu finał.

„Coś pożyczonego” (Something Borrowed) to debiut literacki Emily Giffin, który w sprzedaży pojawił się w 2004 i od razu trafił na listę bestsellerów New York Timesa.

Siedem lat później miała premierę ekranizacja powieści pod tym samym tytułem. Filmu nie oglądałem, dlatego wypowiadam się jedynie co do oryginalnej historii opisanej przez Giffin.

Czytaj dalej

Interaktywna opowieść, czyli napisz grę paragrafową

Autorzy fikcji mają szereg możliwości, by wciągnąć odbiorców w stworzone przez siebie światy. Jedni wolą pisać powieści, drudzy scenariusze, jeszcze inni sięgają natomiast po paragrafówkę i pozwalają czytelnikom kierować biegiem wydarzeń.

Piszę o tym akurat teraz, gdyż w numerze 4/2015 miesięcznika „CD-Action” ukazała się pełna gra paragrafowa autorstwa Tomka Kreczmara zatytułowana „W poszukiwaniu źródła boskości”.

To dobra okazja, by wspomnieć o takim sposobie opowiadania historii i zachęcenia was do spróbowania.

Czytaj dalej