Wydawnictwo milczy – co robić?

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Napisaliście powieść, z której jesteście zadowoleni i czujecie, że to jest to dzieło, którym chcecie zadebiutować. Jest już zredagowane, poprawione i gotowe do wysłania. Znajdujcie więc wydawnictwo, które specjalizuje się w tym samym gatunku, co wasza historia i cali szczęśliwi wysyłacie im swoją książkę. Mijają dni i nie dostajecie żadnej odpowiedzi. Co robić w takiej sytuacji?

Nic. Przynajmniej przez dwa – trzy tygodnie. Nie ma co się narzucać. Jednak po tym czasie możecie już wysłać uprzejmego maila z pytaniem czy wydawnictwo miało możliwość zapoznać się z tekstem o takim tytule wysłanym takiego dnia. I czy są zainteresowani współpracą.

To w zasadzie wszystko, co możecie zrobić, bowiem każde wydawnictwo zastrzega sobie, że na nie zamówione teksty może nie odpowiedzieć. Dłuższe milczenie w tym wypadku oznacza więc, że nie są zainteresowani wydaniem waszej książki. Co wtedy?

Czytaj dalej

Książka dla młodzieży wygrywa z powieścią erotyczną

„Gwiazd naszych wina” Johna Greena kontra „Pięćdziesiąt twarzy Greya” E.L. James. Bardzo się cieszę, że opowieść o nastolatkach została Bestsellerem Empiku 2014, czyli była najlepiej sprzedającą się książką w kategorii literatura obca w punktach sprzedaży tej firmy.

Cieszę się z dwóch powodów: pierwszy, że to tak dużo osób kupiło i – mam nadzieję ;-) – przeczytało powieść Johna Greena. Drugi jest taki, że w końcu – po dwóch latach – na szczycie bestsellerów Empiku nie ma już nic szarego w tytule.

W 2012 roku królowało „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, zaś w 2013 – „Nowe oblicze Greya”, czyli trzeci tom trylogii. W przyszłym roku też pewnie na liście pretendentów do nagrody znajdzie się dzieło E. L. James, gdyż w lutym wchodzi do kin ekranizacja pierwszej części trylogii, w której zagrali Jamie Dornan (jako Christian Grey) oraz córka Dona Johnsona i Melanie Griffith – Dakota Johnson (jako Anastasia Steele).

Czytaj dalej

Na dobrą historię zawsze jest zapotrzebowanie

„Jeśli masz moc, masz styl, masz ucho, masz coś do powiedzenia, to zapraszam natychmiast – drzwi do nas otwarte” – mówi Paweł Szwed, redaktor naczelny wydawnictwa Wielka Litera, podczas rozmowy z  Damianem Piwowarczykiem z Gazeta.pl.

Wspominam o wywiadzie, gdyż Paweł Szwed podaje w nim zaskakującą dla mnie informację: do Wielkiej Litery przychodzi po kilkanaście tekstów tygodniowo, jednak redakcja zdecydowała się spośród nich wydać zaledwie jedną książkę, chociaż wydawnictwo istnieje od jesieni 2011 roku i ma na swoim koncie już ponad 50 tytułów (beletrystyki oraz literatury faktu – polskiej i zagranicznej)!

Czytaj dalej

„Autor powinien móc skupić się na pisaniu dobrych tekstów, nie zaś na kluczeniu w meandrach branży wydawniczej”

Na zdjęciu: Joanna Stryjczyk

Czy w Polsce warto mieć agenta literackiego? Jak wygląda taka współpraca? A może lepiej samemu negocjować warunki współpracy z wydawnictwem? Jeśli napisaliście powieść i szukacie odpowiedzi na powyższe pytania, przeczytajcie mój wywiad z dr polonistyki Joanną Stryjczyk, właścicielką nowej agencji literackiej.

Agencja Hirondelles pomaga debiutującym autorom we wprowadzaniu ich książek do obiegu wydawniczego. Jeśli stworzyłeś powieść biograficzną, obyczajową, thriller, kryminał bądź piszesz literaturę faktu (reportaż, historia, biografia), możesz zgłosić się do Joanny Stryjczyk z pytaniem o współpracę.

Co pisarz zyska posiadając agenta literackiego? Na jakie zarobki może liczyć początkujący twórca? Co to znaczy, że tekst ma być dobry literacko i sprzedawalny? Z jakiego powodu wydawnictwa odrzucają debiuty? Jak można zdefiniować dobrą opowieść? Tego wszystkiego dowiedziecie się z poniższej rozmowy.

Czytaj dalej

Jak promować powieść?

Fot. copyright (c) 123RF Stock Photos

Napisaliście książkę, zredagowaliście ją, pokazaliście znajomym i usłyszeliście, że podoba im się wasza opowieść. Co dalej? Możecie wysłać ją do wydawnictwa albo spróbować wydać  samemu. Bez względu jednak na wasz wybór, jedno jest pewne – później musicie zaangażować się w promocję swojego dzieła.

Pisarz pisze, wydawnictwo zajmuje się resztą i tylko czasami autor jest zmuszony jeździć po kraju/świecie, by spotkać się z czytelnikami i dziennikarzami i odpowiadać na pytania, podpisywać egzemplarze oraz pozować do zdjęć. Jeśli ktoś tak uważa, to jest w dużym błędzie.

Czytaj dalej