„Karuzela uczuć” Jodi Picoult, czyli powieść o trudnym okresie dojrzewania

Opublikowano 8 sierpnia 2015 w: Polecane książki | 2 komentarze

Jodi Picoult w swojej twórczości nieustannie porusza ważne tematy społeczne. Chociażby depresja i samobójstwa wśród młodych osób – problemy opisane w książce „Karuzela uczuć”.

Mamy do czynienia z sugestywnie napisanym dramatem rodzinnym: jedni rodzice opłakują śmierć nastoletniej córki, zaś drudzy w tym samym czasie muszą radzić sobie z oskarżeniem ich syna o morderstwo i czekającym go procesem sądowym.

I wanted to write the anti-Romeo and Juliet story: the families that are too close, insteady of enemies” – tak autorka wyjaśnia na swojej stronie pomysł na tę książkę obyczajową (jeśli jesteście ciekawi, jak przygotowuje się do pisania i jakie ma rady dla poczatkujących pisarzy, polecam swój tekst „Metody pracy Jodi Picoult”).

Opis powieści
„Karuzela uczuć” to historia rodzin Harte’ów i Goldów, którzy od prawie dwudziestu lat mieszkają blisko siebie. W mniej więcej tym samym czasie urodziły się im dzieci. Pierwszym – syn Chris, drugim – córka Emily.

Dorośli z biegiem lat oczekiwali, że Chris i Emily staną się idealną parą. I tak też było. Wychowywali się razem, dzielili swoje sukcesy i porażki. W końcu zaczęli być razem. Krótko, bo w wieku 17 lat dziewczyna zginęła od kuli z rewolweru…

Policja znalazła zastrzeloną Emily obok nieprzytomnego, krwawiącego Chrisa. Co się stało? Chłopak twierdzi, że chcieli popełnić wspólne samobójstwo, prokurator uważa, że to było morderstwo. Kto ma rację? Dowiemy się podczas rozprawy sądowej.

„Karuzela uczuć” – recenzja książki
Podoba mi się, że w powieści do samego końca nie wiemy, jak to się skończy. Śledzimy rozwój wydarzeń, w tym m.in. rozpad wieloletniej przyjaźni między Harte’ami a Goldami.

Picoult umiejętnie dawkuje nam informacje, stopniowo dowiadujemy się, jak między dziećmi tworzyła się więź, która z czasem stawała się jednocześnie ciężarem i to coraz trudniejszym do udźwignięcia. Dlaczego? Ponieważ nikt nie pytał ich o zdanie. Oczekiwania rodzin zdeterminowały los Chrisa i Emily.

Do tego widać, że autorka solidnie przygotowała się do tematu samobójstwa wśród nastolatków, jak również depresji, ponieważ podczas opisywanej rozprawy sądowej powoływani są biegli, którzy o tym opowiadają.

Pisarka podnosi przy tym ważną kwestię – na ile znamy własne dzieci, znajomych, przyjaciół, partnera? Wydaje nam się, że wiemy, co myśli kochana przez nas osoba, ale co, jeśli w rzeczywistości jest inaczej? Na zasadzie „Mój syn/córka nie ma żadnych problemów”, mówią rodzicie na jakąkolwiek uwagę dotyczącą ich dzieci. Właśnie dlatego takim szokiem jest, gdy w pewnym momencie dochodzi do tragedii. Tak właśnie reagują Harte’owie i Goldowie.

Historia opowiedziana w „Karuzeli uczuć” angażuje emocjonalnie i sprawia, że nawet po skończonej lekturze będziecie wracać do niej myślami i zadawać sobie pytania kto miał rację, jak sami byśmy postąpili, czy dalej przyjaźnilibyśmy się z rodzicami dziecka, które być może zabiło nasze, no bo przecież ani przez chwilę myśmy nie wierzyli, że przeoczyliśmy jakiejś sygnały, że to nasza pociecha miała jakieś problemy, prawda? Ani razu przecież nie wspomniała o samobójstwie, to musiało być morderstwo! Po przeczytaniu tej książki takie pytania pozostaną z wami na długo.

Tematyka jest ważna i skłania do myślenia, sama powieść jest jednak nierówna. Z jednej strony autorka ciekawie przedstawiła problem, z drugiej książka mogłaby być o wiele lepiej napisana, bardziej bezstronnie, z większym dramatyzmem, trudno bowiem oprzeć się wrażeniu, że Picoult ewidentnie sprzyja Chrisowi i jest po jego stronie, co od razu skłania do wniosku, że jest on niewinny. Co więc się stało? Jak było naprawdę? A może chłopak kłamie? Zamiast skupić się na tym i nieco przyspieszyć akcję, czytamy rozdziały, które dla głównej osi opowieści są po prostu niepotrzebne.

Dalej podtrzymuję opinię, że najlepsza powieść Jodi Picoult to „Bez mojej zgody” (zobacz recenzję), w której zarówno historia, jak również sposób jej opowiedzenia są świetne. Warto jednak przeczytać „Karuzelę uczuć”, gdyż na pewno was poruszy. Jeśli więc szukacie emocji podczas lektury, sięgnijcie po ten tytuł.

PS. Nawet jeśli oglądaliście film „W imię miłości” opartą na powieści Jodi Picoult, i tak zachęcam do przeczytania książki.

Informacje o książce „Karuzela uczuć” – autorka: Jodi Picoult, tytuł oryginalny: „The Pact: A Love Story”, tłum. Anna Bańkowska, wydawnictwo: Prószyński i S-ka, liczba stron: 512, cena: przegląd cen i promocji w e-sklepach poniżej.

O mnie:

Nazywam się Wojtek Krusiński i goodstory.pl to mój blog dotyczący pisarzy i trudnej, ale i fascynującej sztuki tworzenia ciekawych, wciągających opowieści. Więcej informacji znajdziesz na stronie kontaktowej.

Jeśli chcesz wspomóc ten blog, robiąc zakupy online skorzystaj z mojej strony Kupuj z Goodstory.pl

Prowadzę również serwis o podróżach PolskaZwiedza.pl, na którym dzielę się wrażeniami ze zwiedzania Polski i innych krajów świata. Zapraszam do odwiedzin!

2 komentarze

  1. Kiedy czytam opisy i recenzje książek tej autorki, zawsze mam wrażenie, że ona ma gdzieś nad biurkiem listę „ważnych problemów społecznych” i po kolei je odhacza. Dość skutecznie mnie to do niej zniechęca.

    • Z tą listą może być coś na rzeczy :-) Wszystko jednak zależy, czy Picoult jest w stanie wymyślić ciekawą opowieść dla danego problemu. W tym przypadku nie do końca jej się to udało.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>