Poruszająca opowieść Johna Steinbecka – „Myszy i ludzie”

Opublikowano 22 stycznia 2014 w: Polecane książki | 2 komentarze

Jeśli szukacie niezwykłej historii o przyjaźni, marzeniach i poświęceniu, warto sięgnąć po dzieło amerykańskiego noblisty. Szczególnie, że stworzeni przez niego bohaterzy – George Milton i Lennie Small – zapadną wam w pamięć do końca życia.

Zgadzam się z opinią Olgi, która niedawno na swoim blogu Wielki Buk napisała, że książka Johna Steinbecka „to jedna z tych historii, które trzeba poznać koniecznie i obowiązkowo, gdzieś w trakcie swojego życia. Nie jest za długa, nie jest za krótka. Jest w sam raz. I nie pozwala o sobie zapomnieć.”

Dlatego ja również zachęcam do przeczytania tej objętościowo niewielkiej książki (liczy 120 stron). Poniżej tłumaczę dlaczego.

„Myszy i ludzie” – recenzja
Najpierw jednak krótkie streszczenie książki, którą w Polsce wydało wydawnictwo Prószyński i S-ka: „George Milton i Lennie Small to niezwykły tandem przyjaciół. George jest silnym mężczyzną, a podążający w ślad za nim Lennie – upośledzonym gigantem o umysłowości małego dziecka. Niezdarny i nieświadomy własnej siły fizycznej nie potrafi dostosować się do społecznych norm i co chwila sprowadza na siebie i George’a mniejsze lub większe nieszczęścia. Nie mogąc znaleźć dla siebie miejsca, przyjaciele przemierzają pogrążone w Wielkim Kryzysie Stany w poszukiwaniu zarobku i akceptacji. Ich marzeniem i celem, do którego dążą, jest własna farma, na której mogliby wspólnie hodować króliki”.

Czytając opis książki wyłania się mniej więcej taki obrazek: dwóch bohaterów, którzy razem idą przez życie. Wydaje się dość prostą opowieścią, prawda? W rzeczywistości tak nie jest. A do tego została napisana w tak sugestywny i poruszający sposób, że trudno przestać o niej myśleć. „Myszy i ludzie” przeczytałem mniej więcej dziesięć lat temu, ale wciąż, jak tylko przypomnę sobie poszczególne sceny, ogarnia mnie smutek.

Nie jest to bowiem łatwa i przyjemna lektura, jednak uważam, że warta przeczytania. Także dlatego, by zanalizować, jak w tak krótkiej formie (przypomnę – tylko 120 stron), można stworzyć opowieść, która potrafi wywołać wiele różnych emocji w czytelniku i skłonić go do refleksji nad ludzkim losem.

Wstrząsający finał
Powieść „Of Mice and Men” – taki jest oryginalny tytuł książki Johna Steinbecka – została wydana w 1937 roku. Od tego czasu historia została kilkukrotnie sfilmowana. Ostatnia wersja powstała w 1992 roku. W rolach głównych zagrali John Malkovich (jako Lennie Small) oraz Gary Sinise (wcielił się w George’a Miltona). Radzę jednak najpierw przeczytać dzieło Steinbecka, a dopiero potem obejrzeć po film.

„Myszy i ludzie” to przygnębiająca opowieść o dwóch przyjaciołach, którzy mimo przeciwieństw losu starają się znaleźć swoje miejsce na świecie. Rozwój historii karze nam również zastanowić się nad dokonywanymi przez postacie wyborami i co za tym idzie – czynami.  I nawet, gdy znacie zakończenie (dzięki filmowi albo słysząc je od kogoś) to i tak zachęcam was do sięgnięcia po dzieło Steinbecka, gdyż niewątpliwie was ono poruszy, jak mało która powieść.

Dlatego jeśli zastanawiacie się jaką książkę warto przeczytać z klasyki amerykańskiej literatury, „Myszy i ludzie” Johna Steinbecka powinny znaleźć się wśród kandydatów do rozważenia.

O mnie:

Nazywam się Wojtek Krusiński i goodstory.pl to mój blog dotyczący pisarzy i trudnej, ale i fascynującej sztuki tworzenia ciekawych, wciągających opowieści. Więcej informacji znajdziesz na stronie kontaktowej.

Jeśli chcesz wspomóc ten blog, zachęcam do kupna mojej debiutanckiej powieści "Porachunki". Zobacz opis na Empik.com

Prowadzę również serwis o podróżach PolskaZwiedza.pl, na którym dzielę się wrażeniami ze zwiedzania Polski i innych krajów świata. Zapraszam do odwiedzin!

2 komentarze

  1. Dzięki śliczne za podlinkowanie do Buka :)

    U mnie właśnie tak było, że zakończenie znałam dobrze, ale przez lata jakoś tak kontekst całości się zagubił. I ostatnio, jak w końcu sięgnęłam po tekst, wryło mnie w ziemię. Niby gdzieś podświadomie wiesz co się wydarzy, czekasz na katastrofę, ale ten ostatni moment jest tak mocny, że dawno nie czytałam czegoś z takim ładunkiem emocji.

    Pozdrawiam,
    O.

    • Nie ma problemu :-).
      Ja nie wiedziałem, jak skończy się książka, kiedy zacząłem ją czytać, więc gdy doszedłem do finału – mocno to przeżyłem. Do dziś dobrze pamiętam te opisaną sytuację, choć minęło już tyle lat.
      Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>