Dobra opowieść: Wyspa tajemnic – recenzja książki i filmu

Opublikowano 5 września 2015 w: Polecane książki | 6 komentarze

Lubię czytać książki Dennisa Lehane’a, który umiejętnie konstruuje charakterystycznych bohaterów oraz wymyśla wciągające i zaskakujące zarazem fabuły. Dlatego uważam, że każdy fan powieści kryminalnych powinien znać jego twórczość. A także obejrzeć filmy, które powstały na podstawie jego powieści.

Dennis Lehane zasłynął cyklem kryminałów z Partickiem Kenziem i Angelą Gennaro. Pisarz przedstawił tę parę detektywów w swojej debiutanckiej powieści „Wypijmy, nim zacznie się wojna” w 1994 roku. Od tego czasu tandem prywatnych detektywów pojawił się jeszcze w pięciu książkach.

Jeśli nigdy nie czytaliście książek Lehane’a, to może kojarzycie ich adaptacje? Dwie najgłośniejsze ekranizacje to: „Wyspa tajemnic” wyreżyserowana przez Marina Scorsese z Leonardo DiCaprio w roli głównej oraz „Mystic River” („Rzeka Tajemnic”), którą nakręcił Clint Eastwood z udziałem m.in. Seana Penna, Tima Robbinsa i Kevina Bacona.

Polecam twórczość Lehane’a z kilku powodów. Za każdy razem byłem pod wrażeniem świetnie skonstruowanej fabuły i zaskoczony zakończeniem. Do tego dochodzą sprawnie napisane dialogi oraz umiejętne poprowadzenie narracji. Jednym słowem – dobrze się czyta jego powieści :-)

Wyspa tajemnic – opis filmu i powieści
Przy okazji tekstu „Dobra opowieść: Zaginiona dziewczyna – Gillian Flynn” napisałem, że „rzadko po obejrzeniu filmu od razu mam ochotę przeczytać książkę, na podstawie której powstała dana ekranizacja”.

Tak jednak było przy „Wyspie tajemnic”. Gdy tylko obejrzałam do końca thriller Martina Scorsese i otrząsnąłem się po finałowej scenie (robi niesamowite wrażenie), zapragnąłem przeczytać powieść, by sprawdzić, jak to zostało opisane, jakimi środkami posłużył się autor, by wykreować taką atmosferę rosnącego niepokoju i dezorientacji, w jaki sposób przedstawił bohaterów i poprowadził akcję do końca. Kupiłem więc książkę i – nawet znając przebieg fabuły – czytało mi się ją rewelacyjnie.

O czym jest Shutter Island?
Akcja rozgrywa się w 1954 roku na wyspie Zatoki Bostońskiej, gdzie znajduje się szpital dla obłąkanych przestępców. Po tajemniczym zniknięciu jednej z pacjentek dwóch szeryfów federalnych rozpoczyna śledztwo. Kobieta zniknęła z zamkniętego pokoju o zakratowanych oknach i pozostała po niej tylko zaszyfrowana wiadomość. Podczas śledztwa nad wyspę nadciąga huragan, który sprawia, że łączność z resztą świata zostaje zerwana. A na odosobnionej wyspie nic nie jest tak, jak się z początku wydaje…

Najpierw książka czy film?
Czy jeśli ktoś nie obejrzał dotąd „Wyspy tajemnic” to powinien zacząć od książki? Uważam, że jednak warto najpierw obejrzeć thriller, ze względu na sugestywne zdjęcia, świetne kreacje aktorskie, ale przede wszystkim z powodu atmosfery i finału.

Oczywiście adaptacja nie jest w 100% wierna oryginałowi. Dlatego po obejrzeniu filmu, warto sięgnąć po powieść, by docenić język, sceny, których zabrakło w filmie oraz – generalnie – klimat powieści. Poza tym dowiecie się kilku nowych rzeczy :).

Jeśli więc szukacie ciekawego psychologicznego thrillera, to sięgnijcie zarówno po film Martina Scorcese, jak i powieść Dennisa Lehena’a! Jestem przekonany, że zapamiętacie tę historię przez długie lata i czasami będziecie do niej wracać, zastanawiając się nad fabułą, a przede wszystkim szukając wskazówek co do zakończenia, które na pewno umknęły wam za pierwszym razem.

Informacje o powieści „Wyspa tajemnic” (w Polsce wydana również jako „Wyspa skazańców”) – autor: Dennis Lehane, tytuł oryginalny: Shutter Island, wydawnictwo: Prószyński i S-ka, liczba stron: 288, cena: przegląd cen i promocji w e-sklepach poniżej.

O mnie:

Nazywam się Wojtek Krusiński i goodstory.pl to mój blog dotyczący pisarzy i trudnej, ale i fascynującej sztuki tworzenia ciekawych, wciągających opowieści. Więcej informacji znajdziesz na stronie kontaktowej.

Jeśli chcesz wspomóc ten blog, robiąc zakupy online skorzystaj z mojej strony Kupuj z Goodstory.pl

Prowadzę również serwis o podróżach PolskaZwiedza.pl, na którym dzielę się wrażeniami ze zwiedzania Polski i innych krajów świata. Zapraszam do odwiedzin!

6 komentarze

  1. Uwaga SPOJLER

    W Internecie rozbrzmiewają dyskusje nad zakończeniem filmu, a mnie intryguje zakończenie książki. Choć filmu nie oglądałam, z wyczytanych komentarzy i ewentualnych interpretacji zakończenia, wniosku że pojawił się wątek, w którym bohater udaje swoją chorobę, bo tak naprawdę nie może żyć ze świadomością minionych zdarzeń. W książce takiej ewentualności nie doparzyłam się. Natomiast ostatni rozdział jest dość zaskakujący. Jeśli bohater po eksperymencie przyznał się, zaakceptował czy po prostu zrozumiał, że to on jest Andrew (a czytelnik zrozumiał, że bohater jest pacjentem, a nie szerfem), to nasuwają mi się następuje pytania:

    - dlaczego na drugi dzień budzi się w pokoju posługaczy, w którym gościł jako Teddy?
    - uznajmy, że nie ważne czyj to pokój. Dlaczego nie ma w oknach krat, dlaczego pokój nie jest pod kluczem?
    - dlaczego dr Sheehan wchodzi z Teddim w dialog jakby nadal był jego partnerem (szeryfem Chuckiem)? Teddy pyta: „myślisz że nasz przejrzeli?” Chuck: „gdzie tam, jesteśmy dla nich za sprytni.”

    Ta ostania wymian zdań sugeruje, jakby Teddy i Chuck padli ofiarą spisku oraz jakby faktycznie zabieg lobotomii wisiał w powietrzu. Na uwagę także zasługuje wstęp napisany przez dr Sheehan, który wspomina Teddiego i jego przedwcześnie zmarłą żonę Dolores, oraz parę – Rachel i Andrew. Co prawda nie wiadomo, czy autor wstępu (dr Sheehan) mówi o 4 osobowością, czy o 4 osobach.. Jednak ewidentnie wstęp dotyczy Teddiego (dziwnie, skoro został napisany przez lekarza Andrew).

    Ciekawe tak snuć domysły :) Może któryś z Czytelników recenzji albo jej Autor byliby chętni do podzielenia się swoimi refleksjami?? Bo jak na razie to pełno opinii, ale na temat filmu, a książka jakby w tle :)

    • UWAGA SPOILER!

      Obejrzałem najpierw film i jego zakończenie interpretuję tak, że Edward „Teddy” Daniels w wyniku eksperymentu przypomniał sobie kim jest i wiedział również, co go czeka, jeśli okaże się, że eksperyment się nie udał i dlatego świadomie zwrócił się do doktora Sheehana „Chuck”. Dialog „myślisz że nasz przejrzeli?” / „Gdzie tam. Jesteśmy dla nich za sprytni” to według mnie tylko podtrzymanie konwersacji, bo chwilę później Chuck jest zaskoczony tym, co Teddy mu powiedział. Czyli jego ostatnimi słowami: co byłoby gorsze żyć jako potwór czy też umrzeć jako dobry człowiek.

      W książce ich nie ma, jest tylko „Jesteśmy dla nich za sprytni” i „Właśnie – podchwycił Teddy. – Nie da się ukryć”. Dlatego w powieści nie jest to tak jednoznaczne, ale i tak uważam, że zarówno w książce, jak i w filmie, Teddy postanowił świadomie poddać się lobotomii.

  2. Obejrzałam film zanim sobie uświadomiłam, że to ekranizacja… I tylko z tej perspektywy mogę się odnieść do Twojego tekstu. Jeżeli książka jest tak dobra jak film, to lecę do biblioteki :)

    • Jest tak samo dobra, więc leć :-) Mam nadzieję, że będzie dostępna do wypożyczenia!

  3. Ja jednak jestem zwolenniczką zasady: najpierw książka potem film :) W filmie podobało mi się, że był dość wierny pierwowzorowi.

    • Ja generalnie też, ale jestem w stanie wymienić kilka wyjątków od tej zasady :-)

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>