Warto przeczytać: Bez mojej zgody – Jodi Picoult – recenzja powieści

Opublikowano 12 lutego 2014 w: Polecane książki | 0 komentarzy

Amerykańska autorka ponad dwudziestu powieści stawia swoich bohaterów w sytuacjach, w których nie ma prostych rozwiązań. Zadaje przy tym pytania, na które trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Doskonałym tego przykładem jest książka Bez mojej zgody.

Co zrobiłbym w identycznej sytuacji? Czy zdecydowałbym się postąpić tak, jak bohater powieści? Jak bym zareagował jako rodzic? Podczas lektury będziecie zadać sobie podobne pytania i zastanawiać się nad opisywanymi wydarzeniami.

Powieść, będącą jedenastą w bibliografii Picoult, warto jednak poznać z kilku powodów. Jest dobrze napisana, opowiada ciekawą historię, ma wyrazistych bohaterów i wykorzystuje wieloosobową narrację tak umiejętnie, że każdy, kto chce zastosować ją w swojej powieści, powinien przeanalizować, w jaki sposób zrobiła to Jodi Picoult.

„Bez mojej zgody” – opis książki
Główną bohaterką jest Anna, która została poczęta in vitro tylko w jednym celu – aby jej tkanki były w pełni zgodne z tkankami starszej siostry. Dlaczego? Ponieważ Kate choruje na białaczkę i tylko Anna, nikt inny z całej rodziny, może – dzięki m.in. swojej krwi – utrzymać siostrę przy życiu. To na niej od najmłodszych lat, wręcz od chwili narodzin, ciąży cała odpowiedzialność. Dziewczynka godzi się więc na liczne zabiegi, by Kate mogła dalej żyć.

Wszystko jednak ma swoje granice. Z biegiem lat Anna zdaje sobie sprawę, że nie chce bezwolnie poddawać się roli, która została jej narzucona. Punkt graniczny następuje, gdy Anna ma trzynaście lat i dowiaduje się, że powinna oddać Kate swoją nerki.

Dziewczyna buntuje się przeciw temu, chce bowiem mieć normalne życie i w końcu się nim cieszyć. Dlatego pozywa do sądu swoich rodziców, by móc samodzielnie decydować w kwestii zabiegów medycznych. Tylko w ten sposób Anna może uniknąć operacji.

Trudne pytania
Powieść skonstruowana jest bez zarzutu, czyta się ją płynnie i z zaciekawieniem, ale nie jest to lektura łatwa, szczególnie w sytuacji, gdy zaczniemy się zastanawiać, co sami zrobilibyśmy na miejscu Anny, jak również jej starszej siostry albo rodziców.

Czy chcąc ratować pierwszą córkę, możemy poświęcić drugą? Czy powinniśmy za wszelką cenę starać się ratować śmiertelnie chore dziecko, nie bacząc na cierpienie drugiego oraz koszt, który musi ponosić cała rodzina? Czy w sytuacji choroby bliskiej nam osoby wszystko inne, co się dzieje w naszym życiu, ma stracić na znaczeniu?

Picoult oddaje głos poszczególnym postaciom, które naprzemiennie stają się narratorami opowieści i jednocześnie przedstawiają swój pogląd na całą sytuację. Dzięki temu zabiegowi możemy poznać historię z różnych punktów widzenia. Czy to pozwala wyrobić sobie własne zdanie na tę skomplikowaną sytuację? Niech każdy sam oceni. Zachęcam.

PS. Możliwe, że oglądaliście ekranizację „Bez mojej zgody” z 2009 roku pod tym samym tytułem, w której wystąpili m.in. Abigail Breslin, Cameron Diaz i Alec Baldwin (stąd też filmowa okładka). Jednak nawet jeśli znacie zakończenie i tak warto sięgnąć po powieść. Jako czytelnik przeczytacie dobrą literaturę, jako pisarz – będziecie mogli m.in. przeanalizować wykorzystanie wieloosobowej narracji.

O mnie:

Nazywam się Wojtek Krusiński i goodstory.pl to mój blog dotyczący pisarzy i trudnej, ale i fascynującej sztuki tworzenia ciekawych, wciągających opowieści. Więcej informacji znajdziesz na stronie kontaktowej.

Jeśli chcesz wspomóc ten blog, robiąc zakupy online skorzystaj z mojej strony Kupuj z Goodstory.pl

Prowadzę również serwis o podróżach PolskaZwiedza.pl, na którym dzielę się wrażeniami ze zwiedzania Polski i innych krajów świata. Zapraszam do odwiedzin!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>