Pisania można się nauczyć – wywiad z Nicholasem Sparksem

Nicholas Sparks

Fot. MCAS Cherry Point/CC BY 2.0/Flickr

Nicholas Sparks uwielbia swoją pracę i chętnie o niej opowiada. W 2012 roku miałem możliwość porozmawiania z nim, gdy przyleciał do Polski promować swoją powieść “Dla ciebie wszystko”. Wykorzystałem tę okazję, by spytać pisarza o jego metody pracy.

Kim jest Nicholas Sparks? To amerykański autor bestsellerowych powieści (napisał ich ponad piętnaście), z których większość została sfilmowana. Szczególnie polecam ekranizację jego debiutu – “Pamiętnik” („The Notebook”) – ponieważ jest to niezwykła miłosna opowieść. Film w reżyserii Nicka Cassavetesa, z Ryan Gosling i Rachel McAdams w rolach głównych, można oglądać wielokrotnie. Uważam zresztą, że filmowa wersja jest lepsza od literackiego oryginału. Lepiej rozłożone są akcenty i poprowadzona narracja.

Warto sięgnąć po książki Nicholasa Sparksa, gdyż jest to autor, który potrafi wzruszać czytelnika. Jeśli chcecie się tego nauczyć, oprócz „Pamiętnika”, sięgnijcie także po „Jesienną miłość” (w Polsce film na podstawie tej powieści nosi tytuł „Szkoła uczuć”), „Szczęściarz”, „Noce w Rodanthe”, „Ostatnią piosenkę” czy „I wciąż ją kocham”.

Czytaj dalej

Fascynujące lata trzydzieste

Okładka książki: "Dobre wychowanie" - Amor TowlesW jakim okresie umieścić swoją powieść? Ciekawie mówi o tym pisarz Amor Towles, autor  „Dobrego wychowania”.

Amor Towles zadebiutował w 2011 roku powieścią „Dobre wychowanie” (w Polsce wydał ją w tym roku Znak), która momentalnie trafiła na listę bestsellerów. Pisarz opowiada w niej historię osadzoną na Manhattanie w okresie Wielkiego Kryzysu.

Nowy Jork lat 30. sobie wymyśliłem” – twierdzi pisarz w rozmowie z Magdaleną Lankosz w „Wysokich Obcasach” (nr 13/2013) i dopowiada: “Lata 30. są fascynujące i pewnie przyjemną przygodą byłoby wgryzienie się w historie miasta tamtych czasów, ale mnie były one potrzebne do czegoś innego. Tworzyły moim zdaniem idealny dystans dla pisarza realistycznej powieści obyczajowej”.

Czytaj dalej

Czy twój bohater ma CV?

Bohater i jego CV

Copyright (c) 123RF Stock Photos

Każdy z nas ma swoją historię. Zapytany o rodzinę, dzieciństwo, wykształcenie czy poglądy jest w stanie odpowiedzieć. To samo powinno tyczyć się tworzonych bohaterów.

Jasne, w większości przypadków fabuła dotyczy tylko pewnego wycinka z życia protagonisty, a nie zaczyna się od  jego narodzin i kończy w dniu śmierci. Po co więc wymyślać te wszystkie szczegóły?

Otóż po to, by móc lepiej zrozumieć osobę, którą powołujecie do życia, a co za tym idzie tak prowadzić narrację, by jej czyny wynikały z tego, w co wierzy i z tego, kim jest. Chodzi o to, by w trakcie czytania ktoś nie pomyślał o waszym bohaterze „on na pewno by tego nie zrobił!”

Czytaj dalej

Pisarz nie powinien forsować swojej osoby na pierwszy plan

"Dobre wychowanie" - Amor Towles - okładka książkiTak uważa Amor Towles, którego debiutancka powieść ”Dobre wychowanie” z 2011 roku, osadzona w Nowym Jorku lat 30., momentalnie trafiła na listę bestsellerów.

Pisarz powiedział to podczas rozmowy z Magdaleną Lankosz, opublikowaną w „Wysokich Obcasach” (nr 13/2013). Polecam wszystkim ten ciekawy wywiad, w którym Towles opowiada o swoim życiu i książce. Mnie szczególnie zainteresował fragment  dotyczący warsztatu pisarza. W pewnym momencie pada pytanie, dlaczego zdecydował się opowiedzieć historię z punktu widzenia kobiety (dla nieznających powieści, wyjaśniam, że główną bohaterką jest młoda dziewczyna imieniem Katey).

Instynkt” – opowiada autor „Dobrego wychowania”  – „Kiedy wymyśliłem pierwszą scenę, zobaczyłem mężczyznę na zdjęciu i kobietę patrzącą na zdjęcie. Wiedziałem, że to ona opowie tę historię. Nigdy nie wziąłem pod uwagę innej wersji zdarzeń. Napisałem wcześniej sporo opowiadań z wielu perspektyw: dzieci, starców, białych, czarnych, bogatych i biednych. Wywodzę się z tradycji narracyjnej, w której pisarz nie powinien forsować swojej osoby na pierwszy plan. Powinien powoływać do życia innych ludzi, a nie wałkować własne życie na kartach powieści. Czy z twórczości Szekspira da się wyczytać jego osobowość?” – pyta pisarz.

Czytaj dalej

Uśmiercanie pozytywnych bohaterów

"Gra o Tron" - George R. R. Martin - fragment okładkiNiedawna histeria związana z przedostatnim odcinkiem trzeciego sezonu serialu „Gra o Tron” na podstawie cyklu „Pieśń Lodu i Ognia” George’a R. R. Martina jest cenną wskazówką dla pisarzy i scenarzystów. I czymś, o czym warto podyskutować :)

Od razu uspokajam –  w tym tekście nie będzie opisu fabuły odcinka serialu. Nie zamierzam zdradzić żadnych szczegółów odnośnie fabuły „Gry o Tron”, jak również podawać innych konkretnych przykładów, gdzie giną główni bohaterzy albo postaci, które od samego początku wzbudzają sympatię. Choć przychodzi mi od razu do głowy kilka powieści, w których w pewnym momencie – zaskakując mnie tym całkowicie – umierała jedna z czołowych osób opisywanych w książce.

Jest to tak nagły i niespodziewany zwrot akcji, że czasami zmienia nasze podejście do książki, serialu bądź filmu. Pytanie jednak brzmi: czy należy tak robić?

Czytaj dalej