Jak pokazać charakter postaci na przykładzie serialu “House of Cards” oraz książki “Strefa śmierci”

Gdy obejrzałem pierwsze dwie minuty serialu ‘House of Cards’ od razu przypomniałem sobie prolog książki Stephena Kinga ‘Strefa śmierci’. Są to bowiem dwa doskonałe przykłady, jak można świetnie zaprezentować cechy bohatera wykorzystując do tego… psa.

Charakter postaci powinien wynikać z jej czynów. Patrząc/czytając, co robi dana osoba możemy wywnioskować, kim jest, jakie są jej cechy, jak się może zachować w danej sytuacji, itp. To właśnie wewnętrzna spójność sprawia, że jedne postaci wydają nam się autentyczne, podczas gdy inne – niekoniecznie. Więcej piszę o tym m.in. w tekstach „Emocje są najważniejsze”, „Czy twój bohater ma CV?” czy przytaczając rady Ernesta Hemingway’a.

Należy jednak charakter bohatera uwypuklić poprzez konkretny czyn, a nie tylko opis. Samo napisanie „jest bezwzględny”, „okrutny”, „kłamliwy” jeszcze o niczym nie świadczy. Pokażcie to!

Czytaj dalej

Metody pracy Jeffery’ego Deavera

Jeffery Deaver lubi opowiadać o swojej pracy. Kilka lat temu miałem okazję być na spotkaniu z nim i słuchać, jak wyjaśniał skąd biorą się jego pomysły, jak przygotowuje się do pisania książek i… jakiego koloru skóry jest jego słynny bohater – Lincoln Rhyme.

Mój poprzedni wpis dotyczył 10 polecanych książek Jeffery’ego Deavera – uważam, że właśnie od tych tytułów powinniście zacząć, jeśli chcecie poznać twórczość tego świetnego amerykańskiego pisarza thrillerów i kryminałów albo po prostu szukacie czegoś dobrego do czytania :).

Ten wpis jest z kolei poświęcony metodom pracy Deavera – dlaczego pisze jedną książkę rocznie,  w jaki sposób organizuje swoją pracę, skąd wziął się pomysł na postać Rhyme’a, itd.

Czytaj dalej

“Panika” Jeffa Abbotta, czyli zwykła osoba w niezwykłych okolicznościach

Jeff Abbott to amerykański pisarz thrillerów, który w ‘Panice’ idealnie wykorzystał schemat: przeciętny człowiek zostaje nieoczekiwanie wplątany w niebezpieczną sytuację i zmuszony jest walczyć, by dowiedzieć się prawdy o tym, co zaszło, pokonać przeciwników i wrócić do normalności.

Autor poszedł jednak o krok dalej – tak wymyślił historię i bohaterów, by maksymalnie zacieśnić związki między nimi. I słusznie, bowiem jeśli jest to sprawa osobista, motywacja protagonisty bardziej nas przekonuje, dzięki temu też łatwiej nam wczuć się w jego odczucia (na zasadzie, a co by było gdyby to mój ojciec został porwany, czy też bym odważył się zrobić to samo co on?).

Nie muszą to być koniecznie więzy krwi, może to być przyjaciel, ukochana osoba, krewny – ważne, by nie była to kompletnie obca osoba. To samo tyczy się porywacza. Niech nie będzie on opisany na zasadzie „jest wariatem i przez przypadek wybrał akurat mojego tatę”. Porwanie powinno mieć nieoczekiwane, ale sensowne wyjaśnienie w późniejszym etapie rozwoju akcji. Tak, jak zrobił to Jeff Abbott.

Czytaj dalej

Dobra książka nie powstanie, jeżeli autor nie sympatyzuje z bohaterami swojej książki

Yrsa Sigurdardóttir/fot. Facebook

Tak twierdzi Yrsa Sigurdardóttir, islandzka autorka kryminałów i thrillerów, która w rozmowie z Krystyną Romanowską na łamach Wysokich Obcasów (nr 40/2013) opowiada m.in. o metodach swojej pracy, warsztacie pisarza i skandynawskiej literaturze kryminalnej.

Yrsa Sigurdardóttir jak na razie napisała osiem kryminałów, z czego sześć zostało już przetłumaczonych na język polski i wydanych przez Wydawnictwo Muza.

Jedna z ciekawszych uwag pisarki dotyczy motywacji czytelników kryminałów – dlaczego sięgając po powieść chcą się bać?

Czytaj dalej

Emocje są najważniejsze

Fot. copyright (c) Istockphoto.com

Dlaczego sięgamy po powieści? Dla dobrej historii, która nas urzeknie, czasami rozbawi, przestraszy, wzruszy. Jednak to od umiejętności, talentu i wiedzy pisarza zależy, czy tak się faktycznie stanie.

Konstruując fabułę, rozbijając ją na konkretne sceny, określając punkty kulminacyjne, wymyślając antagonistę, protagonistę, postaci drugoplanowe, szlifując dialogi – na każdym etapie warto powtarzać sobie to proste stwierdzenie: „każda opowieść bazuje na emocjach”.

Są one motorem działania bohaterów. Nie możecie więc doprowadzić do sytuacji, że zabraknie ich w waszej książce albo zostaną one nieumiejętnie przedstawione (nie wystarczy bowiem napisać, że bohater jest np. zdenerwowany albo zdesperowany, by czytelnik w to uwierzył!).

Czytaj dalej