David Morrell – Rambo: Pierwsza krew – recenzja książki z 1972 roku i porównanie do filmu

Opublikowano 10 stycznia 2026 w: Polecane książki | 0 komentarzy

Od razu powiem, bardzo cenię film Rambo: pierwsza krew z 1982 roku, w którym główną rolę zagrał Sylvester Stallone. Uważam, że dobrze pokazuje – na przykładzie Johna Rambo – dramat żołnierzy wracających z wojny w Wietnamie, którzy muszą na nowo nauczyć się życia w społeczeństwie, które nie zawsze uważa ich za bohaterów. Mocno wybrzmiewa fakt, że weterani wojenni, często mający za sobą traumatyczne przeżycia, zostali zostawieni na pastwę losu.

Film obejrzałem mniej więcej w połowie lat dziewięćdziesiątych. I tak mnie zaciekawiła ta historia, że od razu sięgnałem po literacki pierwowzór, czyli “Rambo: Pierwsza krew” autorstwa Davida Morrella. 

Powieść po raz pierwszy ukazała się w 1972 roku, czyli w czasie, gdy jeszcze wojna w Wietnamie dla Amerykanów dalej trwała. Tym bardziej był to mocny głos w dyskusji o losach powracających żołnierzy. Mocny i smutny jednocześnie, bowiem książka jest o wiele bardziej mroczniejsza niż film, zawiera więcej brutalnych scen i tragiczny koniec.

UWAGA: SPOILERY ODNOŚNIE ORYGINALNEJ FABUŁY I ZAKOŃCZENIA POWIEŚCI

Nie chcę zdradzać poszczególnych różnic między książką, a filmem, ograniczę się do powiedzenia, że o ile filmowy Rambo unieszkodliwia policjantów pokazując im, do czego jest zdolny, o tyle książkowy bohater zabija każdego na swojej drodze… Dlatego uważam, że gdyby nie film, Rambo nie zaistniałby w zbiorowej świadomości tak znaczaco, jak to się stało za sprawą ekranizacji z Sylvestrem Stallonem. 


Podoba Ci się moje pisanie? Napisałem również powieść (do kupienia za ok. 12 zł): Porachunki - Wojciech Krusiński


Oglądając film obserwujemy w jakiej sytuacji Rambo się znalazł i do czego został zmuszony i tym samym jesteśmy po jego stronie, kibicujemy mu i współczujemy będąc jednocześnie wkurzonym na szeryfa  Wilfreda Teasle’a, że nie dał chłopakowi spokoju tylko dlatego, że źle wyglądał w oczach starszego mężczyzny. 

Natomiast czytając książkę ten podział już nie jest taki prosty, bowiem nawet mając swobodę działania Rambo nie odpuścił i pozabijał ścigających go ludzi, którzy nie mieli z nim żadnych szans. Poznajemy jego tok myślenia, owszem, jednak odbieramy Rambo jako postać tragiczną, która przez doświadczenia wojenne i szkolenie wojskowe stała się jednostką niebezpieczną dla otoczenia. Postać stworzona przez Stallone’a taka nie jest. 

Dlatego też finał filmu wpasowuje się w całą narrację idealnie, Rambo przeżywa, szeryf również. Natomiast gdyby tak się stało w powieści, wkradłby się fałsz, od samego początku śledzimy konfrontację Teasle’a i Rambo wiedząc, że już nie da się zatrzymać tej spirali przemocy, może być tylko gorzej. Koniec jest smutny, ale czujemy, że przynajmniej każdy z nich zginął na swoich warunkach, odnajdując spokój. 

Cieszę się, że “Rambo: Pierwsza krew” doczekał się takich filmowych zmian, dzięki nim ta opowieść odniosła międzynarodowy sukces i tym samym powieść doczekała się zapewne większej liczby wydań międzynarodowych :-) 

Jeśli sami jesteście autorami powieści, życzę Wam, by została kiedyś ona zekranizowana. Ja na pewno bym chciał zobaczyć swoją książkę “Porachunki” na ekranie!

Informacja o książce Rambo: Pierwsza krew – autor: David Morrell, aktualnie można kupić tylko wydania używane. Zobacz aktualne oferty na Allegro.pl >

O mnie:

Nazywam się Wojtek Krusiński i goodstory.pl to mój blog dotyczący pisarzy i trudnej, ale i fascynującej sztuki tworzenia ciekawych, wciągających opowieści. Więcej informacji znajdziesz na stronie kontaktowej.

Jeśli chcesz wspomóc ten blog, zachęcam do kupna mojej debiutanckiej powieści "Porachunki". Zobacz opis >

Prowadzę również serwis o podróżach PolskaZwiedza.pl, na którym dzielę się wrażeniami ze zwiedzania Polski i innych krajów świata. Zapraszam do odwiedzin!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *