Poradnik pisania: “Jak pisać? Pamiętnik rzemieślnika” – Stephen King – recenzja

Jeśli miałbym wybrać jeden tytuł wśród poradników pisania, który każdy początkujący pisarz powinien przeczytać, byłby to Jak pisać? Pamiętnik rzemieślnika autorstwa Stephena Kinga. Nawet osoby, które nie lubią twórczości króla horroru i nie interesują się jego życiem, fragmenty poświęcone warsztatowi i technikom pisania powinni jednak znać. Obowiązkowo.

Kilkukrotnie pisałem już o Stephenie Kingu (oto lista tekstów), gdyż uważam, że jest to jeden z najciekawszych żyjących pisarzy, który większość swojego czasu poświęca pisaniu i tworzeniu niezwykłych opowieści.

Moim zdaniem to prawdziwy rzemieślnik i pasjonat słowa, mistrz od którego każdy pisarz powinien się uczyć. Dlatego cieszę się, że Stephen King zdecydował się w 200o roku wydać „Jak pisać?”, a wydawnictwo Prószyński i S-ka właśnie teraz kolejny raz zrobiło dodruk. Warto kupić, póki jeszcze jest w księgarniach :-)

Czytaj dalej

Warto przeczytać: Bez mojej zgody – Jodi Picoult – recenzja powieści

Amerykańska autorka ponad dwudziestu powieści stawia swoich bohaterów w sytuacjach, w których nie ma prostych rozwiązań. Zadaje przy tym pytania, na które trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Doskonałym tego przykładem jest książka Bez mojej zgody.

Co zrobiłbym w identycznej sytuacji? Czy zdecydowałbym się postąpić tak, jak bohater powieści? Jak bym zareagował jako rodzic? Podczas lektury będziecie zadać sobie podobne pytania i zastanawiać się nad opisywanymi wydarzeniami.

Powieść, będącą jedenastą w bibliografii Picoult, warto jednak poznać z kilku powodów. Jest dobrze napisana, opowiada ciekawą historię, ma wyrazistych bohaterów i wykorzystuje wieloosobową narrację tak umiejętnie, że każdy, kto chce zastosować ją w swojej powieści, powinien przeanalizować, w jaki sposób zrobiła to Jodi Picoult.

Czytaj dalej

Każdy pisarz marzy o wielkiej karierze

Tak twierdzi Zygmunt Miłoszewski, autor powieści Bezcenny, która od wydania w czerwcu 2013 roku cieszy się dużą popularnością, podczas rozmowy opublikowanej w Twoim Stylu (12/2013). Książka trafiła nawet kilkukrotnie na listę bestsellerów Empiku. Warto poznać jej autora i dowiedzieć się o początkach jego kariery, pisaniu pierwszej książki oraz metodach pracy.

Zygmunt Miłoszewski (rocznik 1976) swoją debiutancką powieść – horror zatytułowany „Domofon” – wydał w 2005 roku. Rok później ukazują się „Góry Żmijowe” (fantasy dla dzieci), jednak dopiero trzecia książka „Uwikłanie” (2007) – tym razem kryminał, z warszawskim prokuratorem Teodorem Szacki – sprawia, że o Miłoszewskim i jego twórczości robi się głośno.

Szczególnie, gdy w 2011 roku „Uwikłanie” przeniósł na ekran Jacek Bromski, zaś w księgarniach pojawia się druga część przygód prokuratora – zatytułowana „Ziarna prawdy”. Miłoszewski sprzedaje również prawa do zagranicznych wydań swoich książek (m.in. po angielsku, niemiecku, francusku). Dwa lata później ukazuje się thriller „Bezcenny”, który staje się bestsellerem. To wszystko sprawia, że pisarz spełnia swoje marzenie – może żyć z pisania powieści.

Czytaj dalej

Jak zmobilizować się do dalszego pisania? Oto podpowiedz

Fot. (c) 123RF Stock Photos

Spisywanie swojej historii jest samotnym zajęciem. Do tego żmudnym i długotrwałym. Potrafi jednak dostarczyć niesamowitej przyjemności. Co jednak w sytuacji, gdy z czasem stajemy się zniechęceni, tracimy chęć do dalszej pracy i zaczynamy robić coś innego? Jak zmotywować się do dokończenia opowieści?

Uważam, że jednym z dobrych sposobów jest uczestnictwo w jakimś konkursie literackim.

Wiszący nad głową termin, do którego trzeba złożyć swoje dzieło, potrafi zdziałać cuda :-), bowiem końcowa data przesłania pracy jest nieprzekraczalna, nieodwołana i nie ma od niej żadnych wyjątków. Jeśli więc chcecie wziąć udział w danym konkursie, musicie zdążyć, choćby nie wiem co się działo w waszym życiu.

Czytaj dalej

Poruszająca opowieść Johna Steinbecka – “Myszy i ludzie”

Jeśli szukacie niezwykłej historii o przyjaźni, marzeniach i poświęceniu, warto sięgnąć po dzieło amerykańskiego noblisty. Szczególnie, że stworzeni przez niego bohaterzy – George Milton i Lennie Small – zapadną wam w pamięć do końca życia.

Zgadzam się z opinią Olgi, która niedawno na swoim blogu Wielki Buk napisała, że książka Johna Steinbecka „to jedna z tych historii, które trzeba poznać koniecznie i obowiązkowo, gdzieś w trakcie swojego życia. Nie jest za długa, nie jest za krótka. Jest w sam raz. I nie pozwala o sobie zapomnieć.”

Dlatego ja również zachęcam do przeczytania tej objętościowo niewielkiej książki (liczy 120 stron). Poniżej tłumaczę dlaczego.

Czytaj dalej